Oddech i Koncentracja - Sebastian Doba

Strona internetowa Kontakt: firmę

Oddech i Koncentracja - Sebastian Doba Trener oddechu certyfikowany z Metody Butejki i Oxygen Advantage. Pomysłodawca i dyrektor PNEO Centrum.
(3)

Warsztaty oddechowe
•
Szkolenia dla firm
•
Prelekcje
•
Terapia oddechowa
•
Konferencja PNEO MIND

👉 https://linktr.ee/treneroddechu

06/10/2026

Q&A warsztat trenera oddechu dzieci ❤️

𝗨𝘀́𝗺𝗶𝗲𝗰𝗵𝗻𝗶𝗷𝗰𝗶𝗲 𝘀𝗶𝗲̨. 𝗠𝗮𝗰𝗶𝗲 𝗽𝗼𝘄𝗼́𝗱. 😊Dzisiaj jest 𝗦́𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝘄𝘆 𝗗𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝗨𝘀́𝗺𝗶𝗲𝗰𝗵𝘂 😁, więc pomyślałem, że dorzucę od siebie jes...
02/10/2026

𝗨𝘀́𝗺𝗶𝗲𝗰𝗵𝗻𝗶𝗷𝗰𝗶𝗲 𝘀𝗶𝗲̨. 𝗠𝗮𝗰𝗶𝗲 𝗽𝗼𝘄𝗼́𝗱. 😊

Dzisiaj jest 𝗦́𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝘄𝘆 𝗗𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝗨𝘀́𝗺𝗶𝗲𝗰𝗵𝘂 😁, więc pomyślałem, że dorzucę od siebie jeszcze jeden mały powód do uśmiechu.

Od dziś, wybierając na naszej stronie :

𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝘁𝗮𝘁 𝗧𝗿𝗲𝗻𝗲𝗿𝗮 𝗢𝗱𝗱𝗲𝗰𝗵𝘂 + 𝗧𝗿𝗲𝗻𝗲𝗿𝗮 𝗢𝗱𝗱𝗲𝗰𝗵𝘂 𝗗𝘇𝗶𝗲𝗰𝗶

zapłacicie 𝟰𝟬𝟬 𝘇ł 𝗺𝗻𝗶𝗲𝗷.

Możecie wybrać 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝘁𝗮𝘁 𝗧𝗿𝗲𝗻𝗲𝗿𝗮 𝗢𝗱𝗱𝗲𝗰𝗵𝘂 𝘄 𝗱𝗼𝘄𝗼𝗹𝗻𝘆𝗺 𝗺𝗶𝗲𝘀́𝗰𝗶𝗲, a później rozszerzyć swoją wiedzę o pracę z dziećmi.

Jeżeli myślicie o tym, żeby nie tylko poznawać kolejne techniki oddechowe, ale naprawdę rozumieć, 𝗷𝗮𝗸 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮 𝗼𝗱𝗱𝗲𝗰𝗵, 𝗽𝗼 𝗰𝗼 𝘀𝘁𝗼𝘀𝘂𝗷𝗲𝗺𝘆 𝗸𝗼𝗻𝗸𝗿𝗲𝘁𝗻𝗲 𝗰́𝘄𝗶𝗰𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗶 𝗷𝗮𝗸 𝗱𝗼𝗯𝗶𝗲𝗿𝗮𝗰́ 𝗷𝗲 𝗱𝗼 𝗱𝗿𝘂𝗴𝗶𝗲𝗴𝗼 𝗰𝘇ł𝗼𝘄𝗶𝗲𝗸𝗮, to właśnie tego uczymy na naszych warsztatach.

A na szkoleniu dla dzieci dokładamy do tego całą specyfikę pracy z najmłodszymi — tak, żeby oddech nie był dla nich nudnym ćwiczeniem, tylko czymś, co naprawdę potrafią wykorzystać.

Dzisiaj można zrobić jedno i drugie trochę taniej.

-𝟰𝟬𝟬 𝘇ł 𝗽𝗿𝘇𝘆 𝘇𝗮𝗸𝘂𝗽𝗶𝗲 𝗼𝗯𝘂 𝘄𝗮𝗿𝘀𝘇𝘁𝗮𝘁𝗼́𝘄 𝗻𝗮 𝘀𝘁𝗿𝗼𝗻𝗶𝗲.

👉 https://pneocentrum.pl/

To co…
𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗽𝗼𝘄𝗼́𝗱, 𝘇̇𝗲𝗯𝘆 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗱𝘇𝗶𝘀́ 𝘂𝘀́𝗺𝗶𝗲𝗰𝗵𝗻𝗮̨𝗰́? 😉

Miłego weekendu!

Twoje dziecko chrapie?Śpi z otwartymi ustami?Budzi się w nocy, wierci, a rano wygląda tak, jakby właściwie nie odpoczęło...
30/09/2026

Twoje dziecko chrapie?

Śpi z otwartymi ustami?

Budzi się w nocy, wierci, a rano wygląda tak, jakby właściwie nie odpoczęło?

Łatwo powiedzieć:

„Taki ma sen”.

Tylko że czasami nie chodzi o sen.

Chodzi o ODDECH.

I tu zaczyna się coś, czego wielu rodziców nie łączy ze sobą.

Bo jeśli dziecko przez kilka godzin każdej nocy nie oddycha optymalnie, konsekwencji nie musisz zobaczyć wyłącznie w sypialni.

Możesz zobaczyć je następnego dnia.

W koncentracji.

W zachowaniu.

W nauce.

W poziomie energii.

W emocjach.

W dużym badaniu obejmującym ponad 11 000 dzieci obserwowano związek pomiędzy problemami z oddychaniem podczas snu we wczesnym dzieciństwie a późniejszym funkcjonowaniem i rozwojem.

Dlatego warto zwrócić uwagę, jeśli dziecko:

🔸 regularnie chrapie
🔸 śpi z otwartymi ustami
🔸 oddycha przez usta podczas snu
🔸 często się wybudza
🔸 bardzo niespokojnie śpi
🔸 jest w ciągu dnia nadmiernie senne albo wyjątkowo pobudzone
🔸 ma problemy z koncentracją

I najważniejsze:

Nie chodzi o to, żeby po jednym chrapnięciu zacząć się martwić.

Chodzi o to, żeby NIE IGNOROWAĆ powtarzającego się sygnału.

Bo sen dziecka to nie jest kilka godzin „wyłączenia”.

To właśnie wtedy organizm się regeneruje.

Mózg porządkuje informacje.

Układ nerwowy odpoczywa.

A rozwijający się organizm wykonuje ogromną ilość pracy.

Dlatego kiedy mówimy o zdrowym śnie dziecka, powinniśmy mówić również o zdrowym oddychaniu.

Czasami jedna obserwacja rodzica może być początkiem bardzo ważnej zmiany.

Sprawdź dziś wieczorem.

Czy Twoje dziecko śpi spokojnie?

Czy jego usta są zamknięte?

Czy oddycha cicho przez nos?

Bo zanim zaczniemy zastanawiać się, dlaczego dziecku trudno się skoncentrować w ciągu dnia…

warto sprawdzić, jak oddycha przez kilka tysięcy
setek godzin każdej nocy w roku.

Jeśli znasz rodzica, którego dziecko regularnie chrapie lub śpi z otwartymi ustami, wyślij mu ten post.

Ściskam
Seba

CO PRZEPONA MA WSPÓLNEGO Z REFLUKSEM?⠀Jeżeli ktoś od dłuższego czasu zmaga się ze zgagą albo refluksem, zwykle zna już t...
22/09/2026

CO PRZEPONA MA WSPÓLNEGO Z REFLUKSEM?
⠀
Jeżeli ktoś od dłuższego czasu zmaga się ze zgagą albo refluksem, zwykle zna już ten zestaw: uważać na jedzenie, nie kłaść się po posiłku, ograniczyć kawę, alkohol, większe kolacje. Czasem dochodzą leki.
⠀
O przeponie mówi się znacznie rzadziej.
⠀
A szkoda, bo jedno z badań przyniosło wynik, który trudno zignorować.
⠀
U osób z GERD, które przez 4 tygodnie codziennie wykonywały ćwiczenia oddechowe angażujące przeponę, czas ekspozycji przełyku na kwaśną treść — mierzony jako czas z pH poniżej 4 — zmniejszył się średnio:
⠀
9,1% → 4,7%.
⠀
W grupie kontrolnej podobnej zmiany nie stwierdzono.
⠀
I nie był to tylko kwestionariusz pod tytułem „jak się dzisiaj czujesz”.
⠀
Badacze wykonywali pH-metrię przełyku, czyli rzeczywisty pomiar ekspozycji na kwas.
⠀
Skąd w ogóle pomysł, żeby przy refluksie zajmować się oddechem?
⠀
Bo pomiędzy przełykiem a żołądkiem nie znajduje się wyłącznie dolny zwieracz przełyku.
⠀
Jest tam również PRZEPONA.
⠀
Jej odnogi obejmują przełyk i razem z dolnym zwieraczem przełyku współtworzą mechaniczną barierę, której zadaniem jest utrzymywanie zawartości żołądka po właściwej stronie.
⠀
Można więc spojrzeć na przeponę trochę inaczej.
⠀
Nie tylko jako na „mięsień od oddychania”.
⠀
To również jeden z elementów bariery antyrefluksowej.
⠀
I wtedy pojawia się bardzo ciekawe pytanie:
⠀
Skoro przepona jest mięśniem i uczestniczy w tworzeniu tej bariery, to co się stanie, jeśli zaczniemy ją trenować?
⠀
W badaniu z 2012 roku uczestnicy nie dostali po prostu instrukcji: „weź kilka głębokich oddechów”.
⠀
Uczyli się zmiany sposobu oddychania z bardziej piersiowego na angażujące przeponę.
⠀
Trening trwał minimum 30 minut dziennie przez 4 tygodnie i był początkowo prowadzony przez fizjoterapeutę.
⠀
Po miesiącu zmniejszyła się ekspozycja przełyku na kwas i poprawiły się wyniki dotyczące objawów oraz jakości życia.
⠀
Ale jeszcze ciekawsza rzecz wydarzyła się w innym badaniu.
⠀
Tym razem 12 osób z GERD przez dwa miesiące wykonywało trening mięśni wdechowych z oporem.
⠀
5 dni w tygodniu. Około 30 minut.
⠀
Początkowo opór wynosił 30% maksymalnego ciśnienia wdechowego i był stopniowo zwiększany.
⠀
Badacze mierzyli ciśnienie dokładnie w miejscu, w którym przełyk łączy się z żołądkiem.
⠀
Przed treningiem:
19,7 mmHg
⠀
Po treningu:
29,5 mmHg
⠀
Czyli zmieniło się coś, co dało się zmierzyć manometrycznie, a nie wyłącznie odczuć.
⠀
Jednocześnie zmniejszyły się zgaga i cofanie treści.
⠀
Zmniejszyła się również liczba tzw. przejściowych rozluźnień dolnego zwieracza przełyku — jednego z mechanizmów, podczas których może dochodzić do refluksu.
⠀
Zmniejszyło się też przemieszczanie refluksu wysoko w kierunku górnej części przełyku.
⠀
I dla mnie właśnie to jest w tych badaniach szczególnie interesujące.
⠀
Bo o ćwiczeniach oddechowych często mówi się w kontekście stresu, wyciszenia czy układu autonomicznego.
⠀
Tutaj mamy jeszcze inną historię.
⠀
ANATOMIĘ I MECHANIKĘ.
⠀
Przepona znajduje się dokładnie tam, gdzie potrzebna jest bariera chroniąca przełyk przed cofaniem się treści żołądkowej.
⠀
A badania sugerują, że sposób jej pracy oraz trening mogą wpływać na funkcjonowanie tej bariery.
⠀
I teraz dochodzimy do najnowszych danych.
⠀
W 2026 roku opublikowano przegląd systematyczny i metaanalizę dotyczącą oddychania przeponowego u osób z GERD.
⠀
Nie jedno badanie.
⠀
10 randomizowanych badań.
476 uczestników.
⠀
229 osób wykonywało ćwiczenia przeponowe.
⠀
Przeciętnie jedna sesja trwała około 20 minut, a cały program około 5 tygodni.
⠀
Po połączeniu wyników badań uzyskano statystycznie istotne zmniejszenie objawów GERD na korzyść oddychania przeponowego:
⠀
SMD −0,74
95% CI: −1,36 do −0,12
p = 0,019
⠀
Brzmi bardzo dobrze.
⠀
I właśnie w tym miejscu trzeba uczciwie postawić kropkę nad „i”.
⠀
To NIE znaczy, że oddech leczy refluks.
⠀
Pierwsze opisane badanie miało tylko 19 uczestników.
⠀
Badanie treningu mięśni wdechowych obejmowało 12 osób z GERD.
⠀
I mimo poprawy kilku parametrów oraz objawów, w tym badaniu całkowita ekspozycja przełyku na kwas nie zmniejszyła się istotnie.
⠀
A w metaanalizie z 2026 roku wyniki poszczególnych badań dość mocno się od siebie różniły.
⠀
Heterogeniczność wyniosła:
I² = 79,7%.
⠀
To dużo.
⠀
Nie wykazano również istotnej statystycznie poprawy jakości życia.
⠀
Autorzy sami zaznaczają, że obecne dowody są nadal zbyt niejednorodne, aby na ich podstawie stworzyć jednoznaczne zalecenie dla wszystkich osób z GERD.
⠀
Dlatego nie napiszę:
⠀
„Masz refluks? Zacznij oddychać przeponą i problem zniknie”.
⠀
Tego te badania nie pokazują.
⠀
Pokazują natomiast coś, co moim zdaniem naprawdę zasługuje na uwagę:
⠀
PRZEPONA JEST CZĘŚCIĄ BARIERY ANTYREFLUKSOWEJ, A JEJ ODPOWIEDNIO PROWADZONY TRENING MOŻE U CZĘŚCI OSÓB WPŁYWAĆ NA JEJ FUNKCJĘ I ZMNIEJSZAĆ OBJAWY GERD.
⠀
Nie zamiast diagnostyki.
Nie zamiast zaleconego leczenia.
⠀
Ale jako potencjalny element pracy z refluksem — jest to kierunek, którego nie warto ignorować.
⠀
BADANIA, NA KTÓRYCH OPIERAM TEN POST:
⠀
Eherer A.J. i wsp.
Positive Effect of Abdominal Breathing Exercise on Gastroesophageal Reflux Disease: A Randomized, Controlled Study.
American Journal of Gastroenterology, 2012;107:372–378.
DOI: 10.1038/ajg.2011.420.
⠀
2. Nobre e Souza M.Â. i wsp.
Inspiratory muscle training improves antireflux barrier in GERD patients.
American Journal of Physiology – Gastrointestinal and Liver Physiology, 2013;305:G862–G867.
DOI: 10.1152/ajpgi.00054.2013.
⠀
3. Abureesh O. i wsp.
Efficacy and Safety of Diaphragmatic Breathing Exercises for Gastroesophageal Reflux Disease: A Systematic Review and Meta-Analysis.
Journal of Clinical Medicine, 2026;15:3406.
DOI: 10.3390/jcm15093406.

Ściskam
Seba

Ważne treści należy powtarzać ☺️To porównanie zostało dokonane przez George'a Catlina w jego niesamowitej książce z 1869...
17/09/2026

Ważne treści należy powtarzać ☺️

To porównanie zostało dokonane przez George'a Catlina w jego niesamowitej książce z 1869 roku "Shut Your Mouth, Save Your Life".

Nos filtruje powietrze, którym oddychamy (z bakterii, wirusów, pasożytów, brudu i kurzu), nawilża je i ogrzewa, aby przygotować je dla płuc. Każdy oddech, który bierzesz przez usta, to dla organizmu.

A dla spragnionych większej wiedzy, poniżej terminarz naszych najbliższych warsztatów:

📢KRAKÓW | 25-27.09.2026
👉 https://fb.me/e/9tNSbM4H4

📢TRENER ODDECHU DZIECI | 10-11.10.2026
👉 https://fb.me/e/77kPwZ1jB

📢TRÓJMIASTO | 16-18.10.2026
👉 https://fb.me/e/7RbRQI8pv

📢POZNAŃ | 20-22.11.2026
👉 https://fb.me/e/b1AsLByzQ

📢WROCŁAW | 27-29.11.2026
👉 https://fb.me/e/9ctTedp7T

📢WARSZAWA | 4-6.12.2026
👉 https://fb.me/e/3ZBGAq01d

😮W PAKIECIE TANIEJ: Trener Oddechu + Trener Oddechu dzieci -400zł ☺️

31/08/2026

1 września. Dla jednych powrót do szkoły, dla innych pierwszy dzień zupełnie nowego etapu.

Nowe miejsce, ludzie, obowiązki, emocje. I choć nie mamy wpływu na wszystko, możemy nauczyć się lepiej regulować własne pobudzenie.

Jednym z najprostszych narzędzi jest oddech 4 na 6:

4 sekundy spokojnego wdechu nosem
6 sekund łagodnego wydechu

Bez nabierania ogromnej ilości powietrza. Spokojnie, cicho i komfortowo.

A jeśli chcesz dowiedzieć się, jak pracować z oddechem świadomie i wykorzystywać go w pracy z innymi to zapraszam na szkolenie Trener Oddechu.

Do zobaczenia na sali.
Ściskam
Seba

A co, jeśli większość ludzi komplikuje trening siłowy dużo bardziej, niż wymaga tego nauka?⠀Nowe stanowisko American Col...
15/08/2026

A co, jeśli większość ludzi komplikuje trening siłowy dużo bardziej, niż wymaga tego nauka?
⠀
Nowe stanowisko American College of Sports Medicine z 2026 roku może być jedną z ważniejszych publikacji dotyczących treningu siłowego od kilkunastu lat.
⠀
I nie jest to kolejne pojedyncze badanie na 30 osobach.
⠀
Autorzy przeanalizowali 137 przeglądów systematycznych, obejmujących łącznie ponad 30 000 uczestników, żeby odpowiedzieć na bardzo praktyczne pytanie:
⠀
Co naprawdę ma znaczenie, kiedy chcemy zwiększyć siłę, masę mięśniową i sprawność fizyczną?
⠀
I właśnie tutaj zaczyna się coś, co można nazwać zmianą paradygmatu w myśleniu o tworzeniu treningu.
⠀
Przez lata trening siłowy był coraz bardziej komplikowany.
⠀
Ile powtórzeń?
⠀
Ile sekund ma trwać faza ekscentryczna?
⠀
60 czy 90 sekund przerwy?
⠀
Maszyna czy sztanga?
⠀
Rano czy wieczorem?
⠀
3 serie czy 4?
⠀
Trening do upadku?
⠀
Drop-set?
⠀
Superserie?
⠀
Periodizacja liniowa czy falowa?
⠀
Jak szybko zwiększać ciężar?
⠀
Jaki split?
⠀
Push-pull-legs?
⠀
Full body?
⠀
I oczywiście internet pełen ludzi, którzy przekonują, że jeżeli nie zastosujesz dokładnie ich systemu, tracisz połowę efektów.
⠀
Tymczasem kiedy spojrzymy na ogromną ilość badań jednocześnie, obraz staje się zaskakująco prosty.
⠀
Największa różnica nie występuje pomiędzy „idealnym” a „nieidealnym” treningiem.
⠀
Największa różnica występuje pomiędzy:
⠀
treningiem oporowym a jego brakiem.
⠀
Regularny trening oporowy poprawiał w badaniach nie tylko siłę i masę mięśniową, ale również moc, wytrzymałość mięśniową, szybkość chodu, równowagę, prędkość skurczu mięśni i wiele elementów codziennej sprawności.
⠀
I teraz najciekawsze.
⠀
Nie potrzebujesz siłowni pełnej specjalistycznego sprzętu.
⠀
W analizowanych badaniach działał klasyczny trening z ciężarami.
⠀
Ale działały również:
⠀
gumy oporowe,
trening obwodowy,
trening wykonywany w domu,
trening oparty na różnych formach oporu.
⠀
Trening domowy poprawiał między innymi siłę, wytrzymałość mięśniową oraz równowagę. Trening z gumami również zwiększał siłę i hipertrofię.
⠀
To jest bardzo ważna informacja.
⠀
Żeby zacząć budować sprawność, nie potrzebujesz najpierw kupić karnetu do najlepszego klubu, znaleźć idealnego trenera, nauczyć się dwudziestu ćwiczeń i przeczytać pięciu książek o programowaniu treningowym.
⠀
Potrzebujesz zacząć stawiać mięśnie przed odpowiednio dużym oporem.
⠀
Regularnie.
⠀
Maszyny czy wolne ciężary?
⠀
Wielka wojna internetu.
⠀
„Maszyny są dla początkujących”.
⠀
„Tylko wolny ciężar buduje prawdziwą siłę”.
⠀
„Sztanga jest funkcjonalna”.
⠀
„Maszyny izolują mięśnie”.
⠀
Tymczasem w tym ogromnym zestawieniu badań nie wykazano konsekwentnej przewagi wolnych ciężarów nad maszynami w budowaniu siły.
⠀
To oznacza, że człowiek, który czuje się bezpiecznie na maszynach, może zacząć na maszynach.
⠀
Osoba, która chce trenować hantlami, może trenować hantlami.
⠀
Ktoś, kto ma w domu gumy, może zacząć od gum.
⠀
Z punktu widzenia zdrowia publicznego jest to ogromnie ważne.
⠀
Bo zamiast szukać „najlepszego treningu”, możemy zacząć szukać treningu, który człowiek rzeczywiście będzie wykonywał przez kolejne miesiące i lata.
⠀
A trening do upadku mięśniowego?
⠀
Kolejny bardzo popularny mit:
⠀
„Jeśli nie robisz ostatniego powtórzenia z miną jak przy porodzie, seria się nie liczy”.
⠀
Nie.
⠀
Analiza nie wykazała, żeby wykonywanie każdej serii do pełnego chwilowego upadku mięśniowego dawało konsekwentnie większe przyrosty:
⠀
siły,
masy mięśniowej
czy mocy.
⠀
Autorzy wskazują, że odpowiednio wysoki wysiłek można osiągnąć również wtedy, gdy kończymy serię z około 2–3 możliwymi powtórzeniami w zapasie, choć zaznaczają, że dokładnej optymalnej wartości RIR nie możemy jeszcze ustalić na podstawie obecnych dowodów.
⠀
Czyli:
⠀
trening powinien być wymagający.
⠀
Ale:
⠀
nie musi być masakrą.
⠀
A tempo powtórzeń?
⠀
0,5 sekundy?
⠀
2 sekundy?
⠀
4 sekundy ekscentryki?
⠀
8 sekund?
⠀
Badania porównujące bardzo różne czasy wykonywania powtórzeń nie pokazały konsekwentnej przewagi jednej strategii dla hipertrofii.
⠀
Podobnie nie wykazano, żeby sam „time under tension” był jednym z najważniejszych czynników decydujących o wzroście mięśni.
⠀
Czyli znowu:
⠀
kontroluj ruch.
⠀
Wykonuj ćwiczenie poprawnie.
⠀
Ale nie musisz chodzić po siłowni ze stoperem.
⠀
A liczba treningów?
⠀
Tu robi się jeszcze ciekawiej.
⠀
Jeżeli celem jest siła, częstsze trenowanie może pomagać i ACSM wskazuje co najmniej:
⠀
2 treningi tygodniowo.
⠀
Natomiast dla hipertrofii sytuacja wygląda inaczej.
⠀
Kiedy całkowita objętość była podobna, sama częstotliwość od około jednego treningu tygodniowo do nawet ponad pięciu nie dawała wyraźnej przewagi dla wzrostu mięśni.
⠀
Czyli mięsień nie zna nazwy twojego splitu.
⠀
Nie wie, czy robisz:
⠀
„push-pull-legs”,
⠀
„upper-lower”,
⠀
„bro split”,
⠀
czy full body.
⠀
Reaguje na bodziec.
⠀
Co rzeczywiście ma znaczenie dla wzrostu mięśni?
⠀
Tutaj pojawia się jeden z wyraźniejszych sygnałów:
⠀
objętość.
⠀
Autorzy wskazują, że hipertrofia była większa przy wyższej objętości treningowej, z praktyczną rekomendacją około:
⠀
≥10 serii na grupę mięśniową tygodniowo
⠀
dla osób chcących maksymalizować przyrost masy mięśniowej.
⠀
Jednocześnie więcej nie znaczy bez końca lepiej.
⠀
W dyskusji autorzy opisują efekt malejących korzyści.
⠀
W analizowanych danych korzyści dla siły zaczynały się wypłaszczać przy około 2–3 seriach na ćwiczenie, a dla hipertrofii około 18–20 serii tygodniowo na grupę mięśniową.
⠀
To również dobra wiadomość.
⠀
Bo oznacza, że pierwsze serie robią ogromną część pracy.
⠀
Ciężkie czy lekkie ciężary?
⠀
Tutaj trzeba rozdzielić dwa cele.
⠀
Jeżeli chcesz być bardzo silny i zwiększyć 1RM, ciężary mają znaczenie.
⠀
ACSM wskazuje, że dla maksymalizacji siły korzystne są obciążenia około:
⠀
≥80% 1RM.
⠀
Dodatkowo:
⠀
pełny zakres ruchu,
2–3 serie,
co najmniej 2 treningi tygodniowo,
wykonywanie najważniejszych ćwiczeń wcześniej w treningu.
⠀
Ale kiedy celem jest wzrost mięśni, sytuacja wygląda inaczej.
⠀
W przeglądach obejmujących zakres mniej więcej 30–100% 1RM nie wykazano konsekwentnej przewagi ciężkich obciążeń dla hipertrofii.
⠀
Czyli można budować mięśnie również mniejszym ciężarem, jeśli bodziec jest odpowiednio duży.
⠀
To bardzo ważne dla:
⠀
osób starszych,
⠀
początkujących,
⠀
ludzi trenujących w domu,
⠀
osób, które nie chcą albo nie mogą używać bardzo dużych obciążeń.
⠀
A jeśli zależy nam na szybkości i mocy?
⠀
Wtedy zasada specyficzności nadal obowiązuje.
⠀
Dla rozwoju mocy najlepiej wypadały umiarkowane obciążenia:
⠀
około 30–70% 1RM
⠀
wykonywane z intencją jak najszybszej fazy koncentrycznej.
⠀
Pomagały również takie formy jak trening typu power oraz ruchy olimpijskie.
⠀
Czyli nauka nie mówi:
⠀
„wszystko jest obojętne”.
⠀
Mówi raczej:
⠀
kilka rzeczy naprawdę ma znaczenie.
⠀
Tylko prawdopodobnie znacznie mniej, niż sugeruje przemysł fitness.
⠀
Periodizacja?
⠀
Kolejny filar świata treningowego.
⠀
Mikrocykle.
⠀
Mezocykle.
⠀
Fazy akumulacji.
⠀
Intensyfikacja.
⠀
Deload.
⠀
Bloki.
⠀
Dla zawodowego sportu wszystkie te narzędzia mogą być bardzo przydatne.
⠀
Ale gdy spojrzymy na przeciętnego zdrowego człowieka, sprawa wygląda znacznie prościej.
⠀
W tej analizie periodizacja nie dawała konsekwentnej przewagi dla hipertrofii, a jej przewaga dla siły nie była możliwa do jednoznacznego określenia.
⠀
Autorzy piszą wręcz, że przy odpowiednim przeciążeniu progresywnym periodizacja wydaje się mniej istotna, niż wcześniej zakładano dla zdrowych dorosłych chcących poprawiać siłę i masę mięśniową.
⠀
I ponownie:
⠀
to nie oznacza, że periodizacja jest bez sensu.
⠀
Oznacza:
⠀
nie musisz jej znać, żeby zacząć skutecznie trenować.
⠀
I właśnie tutaj dochodzimy do rzeczy, która moim zdaniem jest najważniejsza.
⠀
Przez lata tworzyliśmy wrażenie, że trening siłowy jest niezwykle skomplikowaną nauką dostępną głównie dla specjalistów.
⠀
Tymczasem autorzy nowego stanowiska ACSM piszą coś bardzo interesującego:
⠀
indywidualizacja programu w taki sposób, aby zwiększyć prawdopodobieństwo, że człowiek będzie trenował, może być ważniejsza niż ścisłe trzymanie się rozbudowanych parametrów treningowych.
⠀
To jest dla mnie prawdziwa zmiana paradygmatu.
⠀
Nie:
⠀
„Jaki jest najbardziej optymalny program na świecie?”
⠀
Tylko:
⠀
„Jaki trening ta osoba jest w stanie wykonywać regularnie?”
⠀
Nie:
⠀
„Czy ta seria miała dokładnie 43 sekundy napięcia?”
⠀
Tylko:
⠀
„Czy mięśnie dostały wystarczający bodziec?”
⠀
Nie:
⠀
„Czy zrobiłem najlepszy split?”
⠀
Tylko:
⠀
„Czy ćwiczyłem w tym tygodniu?”
⠀
Nie:
⠀
„Czy potrzebuję guru z Instagrama?”
⠀
Tylko:
⠀
„Czy potrafię dwa razy w tygodniu wykonać kilka podstawowych ruchów z odpowiednio dużym oporem?”
⠀
Bo nauka pokazuje coś, co jest jednocześnie banalne i bardzo ważne:
⠀
większość ludzi prawdopodobnie zyska znacznie więcej, zaczynając prosty trening dzisiaj, niż spędzając kolejne trzy miesiące na szukaniu idealnego programu.
⠀
Nie potrzebujesz idealnej siłowni.
⠀
Nie potrzebujesz dziesięciu suplementów.
⠀
Nie potrzebujesz skomplikowanego splitu.
⠀
Nie potrzebujesz trenować do upadku.
⠀
Nie potrzebujesz znać całej teorii periodizacji.
⠀
Nie potrzebujesz magicznych ćwiczeń.
⠀
Na początku potrzebujesz przede wszystkim:
⠀
regularnego treningu oporowego,
odpowiednio dużego wysiłku,
zaangażowania głównych grup mięśniowych
i programu, który jesteś w stanie kontynuować.
⠀
Dopiero później można optymalizować.
⠀
I może właśnie to jest jedna z najważniejszych lekcji wynikających z ogromnej liczby badań:
⠀
najlepszy program treningowy nie jest tym, który wygląda najbardziej profesjonalnie na papierze.
⠀
Jest nim program, który daje odpowiedni bodziec i który naprawdę wykonujesz.

Więcej na ten temat przeczytacie tutaj :
https://pneocentrum.pl/swiat-fitnessu-moze-tego-nie-polubic-nowe-stanowisko-acsm-mocno-upraszcza-trening-silowy/
⠀
Źródło:
⠀
Currier BS, D’Souza AC, Fiatarone Singh MA i wsp.
⠀
American College of Sports Medicine Position Stand. Resistance Training Prescription for Muscle Function, Hypertrophy, and Physical Performance in Healthy Adults: An Overview of Reviews.
⠀
Medicine & Science in Sports & Exercise. 2026;58(4):851–872.
⠀
Analiza obejmowała 137 przeglądów systematycznych i ponad 30 000 uczestników.

2 grudnia poprowadzę warsztat podczas Certyfikowanego Kongresu dla Nauczycieli Wychowania Fizycznego i Trenerów Sportowy...
30/07/2026

2 grudnia poprowadzę warsztat podczas Certyfikowanego Kongresu dla Nauczycieli Wychowania Fizycznego i Trenerów Sportowych.

Będziemy pracować nad tym, jak wykorzystać oddech nie tylko do poprawy wydolności, ale również do szybszej regeneracji, obniżenia napięcia i lepszej koncentracji.

Pokażę proste rozwiązania, które można wprowadzić podczas lekcji WF, treningu albo przed ważnym startem. Bez skomplikowanych procedur i bez konieczności organizowania osobnych zajęć.

Porozmawiamy między innymi o tym:
– jak oddech wpływa na pracę organizmu podczas wysiłku,
– co można zrobić przed treningiem lub zawodami,
– jak szybciej wrócić do równowagi po intensywnym wysiłku,
– jak pomóc uczniowi lub zawodnikowi uspokoić się i odzyskać koncentrację,
– które ćwiczenia oddechowe mają sens, a które są tylko efektownym dodatkiem.

Zależy mi na tym, żeby każdy uczestnik wyszedł z konkretnymi narzędziami, które będzie mógł wykorzystać już następnego dnia.

📅 2 grudnia 2026
⏰ 17:30–19:30
💻 Warsztat online

Szczegóły i zapisy:
www.kongres-wf.pl

Do zobaczenia
Sebastian

Ćwiczenia hipopresyjne nie działają.A dokładniej: nie działają tak, jak przez lata często je tłumaczono.Czy to znaczy, ż...
28/07/2026

Ćwiczenia hipopresyjne nie działają.

A dokładniej: nie działają tak, jak przez lata często je tłumaczono.
Czy to znaczy, że są bezwartościowe?
Nie.
I właśnie dlatego warto przeczytać ten tekst do końca.

Ćwiczenia hipopresyjne zwykle przedstawia się w prosty sposób:
robisz pełny wydech,
zatrzymujesz oddech,
rozszerzasz klatkę piersiową bez nabierania powietrza,
w brzuchu powstaje podciśnienie,
narządy unoszą się do góry,
a mięśnie dna miednicy napinają się odruchowo.

Tylko czy rzeczywiście tak się dzieje?

W 2026 roku opublikowano badanie, w którym naukowcy postanowili to w końcu zmierzyć, a nie tylko oceniać po wyglądzie wciągniętego brzucha.

W badaniu wzięło udział 36 kobiet, które wcześniej nie wykonywały ćwiczeń hipopresyjnych.
Zostały nauczone prawidłowej techniki, ćwiczyły przez dwa tygodnie, a następnie wykonywały manewr w laboratorium:
w leżeniu,
w staniu,
w specjalnych pozycjach hipopresyjnych
oraz w zwykłych pozycjach neutralnych.

Podczas ćwiczenia mierzono:
ciśnienie śródbrzuszne,
aktywność mięśni dna miednicy,
pracę mięśni brzucha
oraz ruch struktur dna miednicy za pomocą USG.

Czyli nie pytano kobiet, czy „czują zasysanie”.
Sprawdzono, co naprawdę dzieje się w ich ciele.
I tutaj zaczyna się najciekawsza część.
Ciśnienie śródbrzuszne nie obniżyło się w sposób istotny i powtarzalny.
W leżeniu spadło u 56% uczestniczek.
U pozostałych kobiet nie zmieniło się albo wzrosło.
W staniu spadek pojawił się u 47% kobiet.

Czyli mniej więcej u połowy ciśnienie malało, a u połowy nie.
Trudno więc powiedzieć, że ćwiczenie automatycznie i przewidywalnie wywołuje „hipopresję” u każdej osoby.
Jeszcze ciekawsze było to, że specjalne pozycje Demeter i Athenas nie dawały lepszego efektu niż wykonanie podobnego manewru w zwykłej pozycji.

Czyli charakterystyczne ustawienie ciała, często przedstawiane jako kluczowe dla działania metody, nie zwiększało obniżenia ciśnienia.

Ale to nie koniec.
Bo mięśnie dna miednicy rzeczywiście się aktywowały.
W leżeniu ich aktywność wynosiła około 37% maksymalnego skurczu.
W staniu około 47%.
To oznacza, że ćwiczenie faktycznie wywoływało pracę mięśni dna miednicy.
Naukowcy zadali jednak najważniejsze pytanie:
Czy u kobiet, u których ciśnienie spadało bardziej, dno miednicy aktywowało się mocniej?
Nie.
Nie znaleziono praktycznie żadnego związku między zmianą ciśnienia a napięciem mięśni dna miednicy.
To bardzo ważny wynik.
Bo oznacza, że mięśnie dna miednicy prawdopodobnie nie napinają się dlatego, że w brzuchu powstaje podciśnienie.
Bardziej prawdopodobny jest inny mechanizm.

Podczas manewru mocno pracują mięśnie brzucha, szczególnie mięsień poprzeczny i mięśnie skośne.
A mięśnie brzucha i dno miednicy często działają razem jako jeden system stabilizujący tułów.
Możliwe więc, że mechanizm wygląda tak:
napinasz mięśnie brzucha,
utrzymujesz pozycję,
rozszerzasz klatkę piersiową,
a dno miednicy aktywuje się razem z mięśniami brzucha.
Nie dlatego, że zostało „zassane” przez spadek ciśnienia.
Czy to badanie udowadnia, że hipopresja nie pomaga?
Nie.
I tutaj trzeba być uczciwym.
Badano kobiety początkujące, które ćwiczyły przez dwa tygodnie.
Sprawdzano tylko dwie podstawowe pozycje.
Mierzono reakcję podczas pojedynczego ćwiczenia, a nie efekty kilkumiesięcznego programu.
Nie oceniano, czy po dłuższym treningu zmniejsza się nietrzymanie moczu, poprawia postawa, wytrzymałość mięśni, kontrola ciśnienia albo jakość życia.

Osoba, która od lat uczy hipopresji, może więc słusznie zapytać:

Czy doświadczone osoby uzyskałyby inne wyniki?
Czy dwa tygodnie wystarczą, żeby dobrze opanować technikę?
Czy submaksymalna aktywacja mięśni może poprawiać wytrzymałość i koordynację, nawet jeżeli nie jest najlepszym bodźcem do zwiększania maksymalnej siły?
Czy niektóre kobiety reagują na tę metodę lepiej niż inne?
Czy ważniejszy od samego ciśnienia jest sposób jego rozkładu i kontrolowania podczas ruchu?
To są dobre pytania.
I wymagają kolejnych badań.
Nie możemy więc na podstawie tej jednej publikacji powiedzieć:
„Hipopresja nie działa”.
Możemy jednak powiedzieć coś znacznie bardziej precyzyjnego:
To badanie nie potwierdziło najczęściej powtarzanego wyjaśnienia, dlaczego hipopresja miałaby działać.
Mięśnie dna miednicy się aktywują.
Mięśnie brzucha także.
Ale ciśnienie nie spada w sposób przewidywalny, a wielkość jego spadku nie tłumaczy aktywacji dna miednicy.
To badanie nie obala więc całej metody.
Obala prostą historię, którą często opowiadamy na temat jej działania.

Ćwiczenia hipopresyjne mogą być elementem pracy nad:
koordynacją oddechu i napięcia,
kontrolą tułowia,
pracą mięśni brzucha,
postawą
oraz współdziałaniem brzucha i dna miednicy.
Nie muszą być jednak najlepszym ćwiczeniem dla każdej osoby.
Nie powinny też automatycznie zastępować klasycznego treningu mięśni dna miednicy, szczególnie kiedy celem jest zwiększenie ich siły.

Najważniejszy wniosek?
Wciągnięty brzuch nie zawsze oznacza niższe ciśnienie.
Aktywacja mięśnia nie oznacza jeszcze, że znamy mechanizm jego aktywacji.
A doświadczenie kliniczne i badania naukowe nie muszą ze sobą walczyć.
Dobra praktyka zaczyna się wtedy, kiedy potrafimy powiedzieć:
„Ta metoda może pomagać, ale prawdopodobnie nie działa dokładnie tak, jak wcześniej myśleliśmy”.
I moim zdaniem właśnie to jest w tym badaniu najciekawsze.

Źródło : https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/42000333/

Ściskam
Seba

Adres

Centrum Zdrowia Agvita, Promienista 6
Poznan
61-432POZNAŃ

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Oddech i Koncentracja - Sebastian Doba opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Oddech i Koncentracja - Sebastian Doba:

Skróty

Udostępnij