Joanna Macioł

Kontakt: firmę

Joanna Macioł Wodór molekularny Anev💧Fotele z podczerwienią Nire☀️ Współautorka 📖 o długowieczności + Kroniki Akaszy dla zagubionych⭐️

Czternasta. A u mnie bywało, że już jedenasta.Wstajesz, robisz śniadanie, odhaczasz kilka pierwszych rzeczy z listy i na...
02/11/2026

Czternasta. A u mnie bywało, że już jedenasta.

Wstajesz, robisz śniadanie, odhaczasz kilka pierwszych rzeczy z listy i nagle ktoś wyciąga wtyczkę. Nie jesteś senna, nie jesteś chora, nic szczególnego się nie wydarzyło. Po prostu kończy Ci się energia.

Łatwo nazwać to lenistwem albo brakiem motywacji. Zwłaszcza gdy same przed sobą próbujemy udawać, że wszystko jest w porządku.

Ale energia to również biologia, a jednym z jej ważnych elementów są mitochondria.

To małe elektrownie w naszych komórkach, które produkują energię. Z wiekiem ich funkcjonowanie może się zmieniać, a organizm nie zawsze radzi sobie z codziennymi obciążeniami tak jak kiedyś.

Znasz to uczucie? Kiedyś działałaś na pełnych obrotach do wieczora, a dziś już po południu marzysz tylko o kanapie i świętym spokoju.

I właśnie dlatego zainteresował mnie wodór molekularny.

W grudniu 2025 roku pojawiła się publikacja zespołu Tylera LeBarona w czasopiśmie „Redox Biology”, dotycząca mechanizmów działania wodoru. To obszar badań, w którym naukowcy analizują nie tylko jego potencjalne działanie antyoksydacyjne, ale również możliwy wpływ na sygnalizację komórkową.

Brzmi skomplikowanie? W praktyce chodzi o to, że wodór jest badany pod kątem oddziaływania na procesy zachodzące w komórkach, w tym związane z ich reakcją na stres oksydacyjny.

Warto jednak pamiętać, że badania nad mechanizmami działania nie są jeszcze dowodem, że inhalacje wodorem poprawiają produkcję energii u kobiet po czterdziestce.

A co zauważyłam u siebie?

Po kilku miesiącach regularnych inhalacji odczuwałam bardziej stabilny poziom energii. Rzadziej miałam wrażenie, że w środku dnia nagle opadam z sił.

To moje osobiste doświadczenie, a nie obietnica takiego samego efektu dla każdej kobiety.

I jeszcze jedno: wodór nie zastąpi snu, ruchu, odpowiedniego odżywiania ani diagnostyki, jeśli zmęczenie jest przewlekłe. Może być przedmiotem zainteresowania, ale nie warto traktować go jako jedynego sprawdzonego sposobu na odzyskanie energii.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wodorze molekularnym i badaniach na jego temat, napisz WODÓR w komentarzu. 💚

Przez ostatnie pół roku byłam na tylu targach i wydarzeniach o zdrowiu, że zauważyłam pewną prawidłowość. Ludzie zadają ...
31/10/2026

Przez ostatnie pół roku byłam na tylu targach i wydarzeniach o zdrowiu, że zauważyłam pewną prawidłowość. Ludzie zadają najczęściej trzy pytania. Wciąż te same, niemal zawsze w tej samej kolejności.

1. „Czy wodór jest tylko dla chorych?”

Rozumiem, skąd bierze się to pytanie. Wiele badań nad wodorem molekularnym dotyczy konkretnych grup pacjentów. Naukowcy badają m.in. jego wpływ na stres oksydacyjny, czyli proces związany z nadmiarem reaktywnych form tlenu w organizmie.

Ten temat dotyczy również zdrowych osób, ale to nie znaczy, że korzyści z inhalacji wodorem w codziennym życiu zostały już jednoznacznie potwierdzone. Wciąż potrzeba dalszych badań.

2. „Czy wodór mi nie zaszkodzi, jeśli przyjmuję leki?”

To pytanie słyszę szczególnie często od kobiet po czterdziestce.

Badania nad wodorem trwają od lat, ale dane dotyczące jego bezpieczeństwa nadal są ograniczone. Nie możemy zakładać, że będzie odpowiedni dla każdego i w każdej sytuacji.

Jeśli przyjmujesz leki lub leczysz się przewlekle, skonsultuj inhalacje z lekarzem. Warto podejmować takie decyzje świadomie, zamiast opierać się wyłącznie na zapewnieniach sprzedawcy.

3. „Ile to kosztuje?”

Tutaj rozmowa robi się bardzo konkretna. I dobrze!

Polski generator wodoru, który ma przebadaną i bezpieczną mieszaninę to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych. To poważna decyzja finansowa, dlatego warto ją dobrze przemyśleć, zanim sięgniesz po portfel.

Właśnie dlatego napisałam e-book. Kosztuje tylko 60 złotych.

Chcę, żebyś mogła spokojnie zapoznać się z badaniami, sprawdzić, co rzeczywiście z nich wynika, a co wciąż pozostaje niewiadomą. Przygotowałam też siedem pytań, które warto zadać sprzedawcy przed zakupem urządzenia.

A jeśli po lekturze uznasz, że wodór nie jest dla Ciebie? To też dobra decyzja! Najważniejsze, żeby była świadoma, a nie podjęta pod wpływem obietnic czy emocji.

Jestem ciekawa: jakie pytanie o wodór zadałabyś mi jako pierwsze? A może coś w tym temacie szczególnie Cię nurtuje?

Napisz w komentarzu!

Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów, badań i źródeł albo porozmawiać o wodorze, napisz WODÓR. 💚

Powiem Ci coś, co brzmi jak najgorsza reklama własnej pracy.Po czytaniu Kronik w większości nie pamiętam, co powiedziała...
29/10/2026

Powiem Ci coś, co brzmi jak najgorsza reklama własnej pracy.

Po czytaniu Kronik w większości nie pamiętam, co powiedziałam.

Nie żartuję. Podczas sesji wypowiadam całe zdania, opisuję obrazy, przekazuję konkretne, czasem bardzo osobiste treści. A potem wychodzę i często zostaje mi z tego jakiś mały fragment.

Zdarza się, że ktoś odzywa się po miesiącu, cytuje moje własne słowa i opowiada, co dzięki nim zrobił. A ja mam wrażenie, jakbym słyszała je po raz pierwszy.

Na początku mnie to niepokoiło. Wydawało mi się, że powinnam mieć nad tym większą kontrolę. Dziś patrzę na to inaczej.

W moim rozumieniu właśnie tak ma być.

Nie jestem wyrocznią. Nie jestem kimś, kto ma Ci powiedzieć, jak żyć. Nie przychodzę też z własnymi radami i gotowymi rozwiązaniami.

Jestem medium. Otwieram Kroniki, przekazuję to, co odbieram, a potem zamykam sesję. Tak wygląda moja rola.

I są dwie rzeczy, które warto wiedzieć, zanim przyjdziesz.

Pierwsza: nie pytaj mnie później, co to wszystko znaczyło.

Mogę pomóc Ci wrócić do zapisu, ale interpretacja należy do Ciebie. To Twoja droga, Twoje doświadczenia i Twoje życie. Tylko Ty możesz sprawdzić, jak usłyszane słowa łączą się z tym, co właśnie przeżywasz.

Druga: zapisuj albo nagrywaj sesję.

W trakcie wszystko wydaje się jasne, ważne i oczywiste. Wychodzisz z poczuciem, że zapamiętałaś każdy szczegół. A po trzech dniach zostaje Ci nastrój i jedno zdanie.

I szkoda byłoby stracić resztę, zwłaszcza jeśli coś zacznie nabierać znaczenia dopiero po czasie.

Na koniec ważne zastrzeżenie: czytanie Kronik nie zastępuje terapii ani konsultacji lekarskiej. Traktuję je jako narzędzie duchowego wglądu i refleksji.

Jeśli szukasz kogoś, kto podejmie decyzję za Ciebie, umów się do kogoś innego.

A jeśli chcesz spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy, zapraszam.

Napisz KRONIKI.

Z miłością,
Joanna (Boska) ❤️

„Śpię osiem godzin, a wstaję, jakbym pracowała na nocną zmianę”.To zdanie słyszę od kobiet częściej niż jakiekolwiek inn...
26/10/2026

„Śpię osiem godzin, a wstaję, jakbym pracowała na nocną zmianę”.

To zdanie słyszę od kobiet częściej niż jakiekolwiek inne. A zaraz po nim pojawiają się kolejne, które być może dobrze znasz:

Budzę się o trzeciej w nocy i nie mogę zasnąć. Kładę się wyczerpana, ale gdy tylko zamknę oczy, w głowie zaczyna się gonitwa myśli. Rano pierwsze, co czuję, to niechęć do wstawania i myśl: „Jak ja mam przetrwać ten dzień?”.

Ja też przez to przechodziłam, szczególnie w okresach większego napięcia w pracy. Dziś jest już inaczej, ale doskonale pamiętam tamto zmęczenie. Dlatego wiem, jak bardzo potrafi odebrać radość z codzienności.

Warto wiedzieć, że w okresie perimenopauzy na jakość snu mogą wpływać różne czynniki. To nie kwestia słabego charakteru ani braku silnej woli.

Co może zaburzać sen?

🔹 Wahania hormonalne. Zmiany poziomu estrogenu i progesteronu mogą wpływać na sen, a nocne poty i uderzenia gorąca dodatkowo utrudniają odpoczynek.

🔹 Przewlekły stres. Układ nerwowy pozostaje w gotowości, nawet gdy ciało jest wyczerpane. Zasypiasz, ale myśli nie chcą zwolnić.

🔹 Stan zdrowia i styl życia. Ból, niektóre leki, zaburzenia nastroju czy bezdech senny również mogą odpowiadać za nocne wybudzenia i poranne zmęczenie.

A co zauważyłam u siebie podczas stosowania inhalacji wodorem?

Po tygodniu miałam wrażenie, że budzę się rzadziej, a z czasem zaczęłam odczuwać poprawę jakości snu. To moje osobiste doświadczenie, ale nie mogę obiecać, że u każdej kobiety efekt będzie taki sam.

Wodór molekularny jest badany pod kątem wpływu na stres oksydacyjny i procesy zapalne. Nie ma jednak wystarczających dowodów klinicznych, by potwierdzić, że inhalacje wodorem skutecznie leczą bezsenność lub poprawiają sen u kobiet w perimenopauzie. Nie zastępują też diagnostyki ani leczenia przyczyn problemów ze snem.

Jest jeszcze coś, o czym często zapominamy: kiedy naprawdę odpoczywamy, łatwiej nam funkcjonować, a zmęczenie nie odbiera nam energii do życia.

W moim e-booku znajdziesz rozdziały o śnie, mgle mózgowej, energii i o tym, czego wodór nie robi.

Chcesz poznać szczegóły? Napisz WODÓR w komentarzu. 💬

Większość osób przychodzi do Kronik z jednym pytaniem. Zwykle brzmi ono: „Co mam zrobić?”.I właśnie na to pytanie nie do...
24/10/2026

Większość osób przychodzi do Kronik z jednym pytaniem. Zwykle brzmi ono: „Co mam zrobić?”.

I właśnie na to pytanie nie dostaną gotowej odpowiedzi.

Nie dlatego, że Mistrzowie i Nauczyciele są skąpi albo coś przed nami ukrywają. Dlatego, że nie odbierają nam wolnej woli. Choćbyś bardzo prosiła, nikt nie powie Ci, czy odejść, czy zostać, czy rzucić pracę, czy wziąć kredyt. Decyzja pozostaje Twoja. I tak właśnie ma być, nawet jeśli w danej chwili marzysz o tym, żeby ktoś wreszcie zdjął z Twoich barków ten ciężar.

Jest jednak coś, co mnie samą na początku zaskakiwało i do czego długo musiałam się przyzwyczaić.

Odpowiedź jest tak konkretna, jak konkretne jest pytanie. Jeśli pytasz ogólnie, możesz otrzymać przekaz, z którego trudno wyciągnąć coś dla siebie. Ale kiedy pytasz precyzyjnie, odpowiedź potrafi być zaskakująco prosta. Czasem wręcz irytująco prosta, bo spodziewasz się czegoś znacznie głębszego.

A tymczasem słyszysz zdanie, które sama powtarzasz sobie od dwóch lat, ale nigdy tak naprawdę nie potraktowałaś go poważnie.

Jest w tym dużo miłości, akceptacji i zrozumienia. Nie ma oceniania. Ale nie ma też owijania w bawełnę tylko po to, żeby było Ci przyjemniej.

Dlatego jeśli kiedyś przyjdziesz do Kronik, spróbuj zadać pytanie inaczej.

Nie: „Co mam zrobić?”, ale: „Co mnie przed tym powstrzymuje?”.

Nie: „Czy powinnam?”, ale: „Czego mogę się nauczyć z tego, co teraz przeżywam?”.

Pierwsze pytanie oddaje odpowiedzialność za decyzję komuś innemu. Drugie otwiera przestrzeń do poznania siebie. Czasem tak szeroką, że samo czytanie wydaje się za krótkie, a Ty wychodzisz z głową pełną myśli.

A potem przychodzi najtrudniejsza część. Ta, w której ja już nie pomagam, bo nie ma w niej dla mnie miejsca.

Trzeba zrobić własny krok.

I tyle. Proste? Niekoniecznie.

Jedni wychodzą i działają. Inni wracają do starych schematów. Takie jest życie. Wolna wola oznacza również, że możesz nie zrobić nic.

Czytanie Kronik nie zastępuje terapii ani konsultacji lekarskiej. To narzędzie duchowego wglądu i dialogu z samą sobą.

Masz pytanie, które chcesz zadać swoim Mistrzom i Nauczycielom?

Napisz KRONIKI i umów się na sesję.

Z miłością,
Joanna (Boska) ❤️

Przez piętnaście lat pracowałam dłońmi. Twarze, powięź, limfa. Godziny spędzone na pracy z ludzkim ciałem. Wiem, co dłon...
20/10/2026

Przez piętnaście lat pracowałam dłońmi. Twarze, powięź, limfa. Godziny spędzone na pracy z ludzkim ciałem. Wiem, co dłonie potrafią. Ale wiem też, gdzie kończą się ich możliwości.

Pamiętam kobietę, która regularnie przychodziła do mnie z napiętym karkiem. Pracowałam, rozluźniałam, a ona schodziła z leżanki z ulgą. Tyle że po dwóch tygodniach wracała z dokładnie tym samym problemem.

Długo zastanawiałam się, czy to kwestia techniki, czy braku pracy między wizytami. Czasem tak było. Ale nie zawsze. I właśnie to nie dawało mi spokoju.

Bo nawet najlepsze dłonie mają swoje granice. Mogą rozluźniać tkanki, pracować z napięciem i poprawiać komfort. Nie zastąpią jednak wszystkiego, czego potrzebuje ciało.

Fotel NIRE to doskonałe wsparcie i uzupełnienie pracy terapeuty.

Wykorzystuje promieniowanie podczerwone o określonej długości fali, które ogrzewa tkanki. Ciepło może wspierać rozluźnienie mięśni i poprawiać komfort. Efekt zależy jednak od parametrów urządzenia i indywidualnej reakcji organizmu.

Do tego dochodzi pozycja Zero Gravity, w której nogi są uniesione, a ciało przyjmuje pozycję mającą zwiększyć komfort i ograniczyć odczuwane obciążenie kręgosłupa.

Sesja trwa minimum 30 minut. To czas, w którym można zwolnić, odpocząć i pozwolić ciału odetchnąć od codziennego napięcia.

Czy fotel zastępuje terapeutę? Nie. I nigdy nie chciałabym tak twierdzić.

Widzę w nim raczej uzupełnienie pracy z ciałem. Ciepło i odpoczynek mogą pomóc przygotować się do terapii, a także stanowić chwilę regeneracji po intensywnym dniu. Nie jest to jednak gwarancja głębokiego działania ani leczenia konkretnych dolegliwości.

Po piętnastu latach pracy wiem jedno: czasem ciało potrzebuje nie tylko pracy, ale też chwili, w której może po prostu odpuścić.

Fotel stoi w Wieliczce. Możesz przyjść, położyć się i sprawdzić, jak się na nim czujesz.

Chcesz porozmawiać? Napisz NIRE w komentarzu. 💬

Weszłam do pokoju i zapomniałam, po co przyszłam. Potem to samo przed otwartą lodówką. Stałam i patrzyłam na półki, nie ...
19/10/2026

Weszłam do pokoju i zapomniałam, po co przyszłam. Potem to samo przed otwartą lodówką. Stałam i patrzyłam na półki, nie wiedząc, czego szukam.

Najgorzej było w rozmowach. Masz słowo na końcu języka, szukasz go sekundę, dwie, trzy, aż w końcu odpuszczasz i mówisz „no to coś takiego”. Rozmówca rozumie, ale Ty czujesz, jakby coś właśnie zdradziło Cię przy świadkach.

Znasz to?

Myślałam, że to zmęczenie, potem że wiek. Później dowiedziałam się, że mogą nakładać się na siebie trzy zjawiska:

🔹 Stres oksydacyjny – uszkodzenia komórek wywołane nadmiarem wolnych rodników.
🔹 Spadek wydajności mitochondriów – naszych komórkowych elektrowni produkujących energię.
🔹 Wahania hormonalne w perimenopauzie, która może zacząć się nawet 5–10 lat przed ostatnią miesiączką. Dlatego, jeśli masz 42 lata i czujesz się inaczej niż kiedyś, przyczyną mogą być również zmiany hormonalne.

To nie znaczy, że masz demencję ani że „kobieta po czterdziestce nie potrafi się skupić”. Takie objawy mogą mieć różne przyczyny i warto przyjrzeć się im bliżej.

A teraz wodór.

W 2007 roku w „Nature Medicine” zespół Ohsawy opublikował badanie dotyczące wodoru i stresu oksydacyjnego. Wyniki wskazywały na jego potencjał ochronny wobec neuronów w warunkach badawczych. Wodór molekularny jest badany m.in. pod kątem selektywnego oddziaływania na niektóre reaktywne formy tlenu. Nie oznacza to jednak, że skuteczność inhalacji w poprawie pamięci u kobiet została potwierdzona.

Co zauważyłam u siebie? Po trzech tygodniach codziennych inhalacji miałam wrażenie, że rano myślę szybciej, rzadziej gubię słowa, a wieczorem łatwiej mi sięgnąć po książkę po całym dniu pracy.

To moje osobiste doświadczenie, nie gwarancja takiego samego efektu u każdej kobiety.

Nie obiecuję Ci pamięci dwudziestopięciolatki. Wodór nie zastąpi snu, ruchu ani odżywiania. A jeśli problemy z pamięcią się utrzymują lub nasilają, warto skonsultować je z lekarzem.

Chcesz porozmawiać ze mną o wodorze? Napisz WODÓR w komentarzu. 💬

Powiem Ci coś wbrew własnemu interesowi.Nie potrzebujesz mnie do czytania Kronik Akaszy.Nie potrzebujesz też żadnej inne...
10/10/2026

Powiem Ci coś wbrew własnemu interesowi.

Nie potrzebujesz mnie do czytania Kronik Akaszy.

Nie potrzebujesz też żadnej innej osoby, która czyta, przepowiada albo prowadzi. Nie potrzebujesz pośrednika, żeby usłyszeć siebie.

Potrzebujesz ciszy w sobie i właściwie zadanego pytania. To wszystko.

Tylko że jedno i drugie jest dziś trudniejsze, niż się wydaje. Ciszy prawie nie ma, bo w każdej wolnej minucie sięgamy po telefon. A pytania prawie zawsze brzmią „co mam zrobić" albo „czy powinnam", czyli oddają decyzję komuś innemu.

Usiądź w ciszy, z zamkniętymi oczami, na 30 minut. Zapytaj: czego uczy mnie to, co się teraz dziej?. Albo: co mnie powstrzymuje przed tym, co chcę zrobić?. Albo: na czym powinnam się skupić teraz? I nie poprawiaj pierwszej odpowiedzi, nawet jeśli będzie niewygodna. Zwłaszcza jeśli będzie niewygodna.

Zdarza się, że odpowiedź przyjdzie od razu a czasem przyjdzie za trzy dni pod prysznicem. Ale przyjdzie, bo Źródło jest w Tobie, nie w książce, nie w kursie i nie we mnie.

To po co w takim razie czytania z Kronik?

Po to samo, po co czasem potrzebujesz drugiego człowieka do rozmowy, chociaż wszystko wiesz sama. Żeby ktoś powiedział na głos to, czego Ty przed sobą nie dopuszczasz. Żeby zobaczyć swoje życie z innego miejsca.

Ale to Ty jesteś źródłem. Ja tylko przekazuję to, co widzę/słyszę a co chcą Ci przekazać Mistrzowie Twoich Kronik.

Masz pytania? Napisz KRONIKI. Umówmy się na sesję.

Z miłością,
Joanna (Boska)

Zastanawiałam się kiedyś, dlaczego ludzie tak trudno wstają z tego fotela.Ciepło i wygoda to zbyt proste wyjaśnienie. Ch...
09/10/2026

Zastanawiałam się kiedyś, dlaczego ludzie tak trudno wstają z tego fotela.

Ciepło i wygoda to zbyt proste wyjaśnienie. Chodzi o coś innego.

Przez tę godzinę nikomu nie jesteś potrzebna.

Nie odbierasz. Nie odpisujesz. Nikt nie pyta, gdzie są klucze, kiedy obiad i czy pamiętałaś o tamtej sprawie. Nie masz nic do zrobienia i, co ważniejsze, nie masz z tego powodu wyrzutów sumienia, bo przecież jesteś w „innym świecie".

Ciało w tym czasie pracuje samo. Podczerwień wchodzi w głąb ciała, mięśnie odpuszczają, kark się rozluźnia, a w pozycji z nogami powyżej serca poczujesz, że z każdą minutą nogi robią się lżejsze, co w przypadku kobiet i ich skłonności do obrzęków, jest cudownym rozwiązaniem.
Nie musisz przy tym niczego robić ani o niczym pamiętać. To chyba jedyna forma dbania o siebie, która nie wymaga od Ciebie dyscypliny.

I pojawia się taka cisza w środku. Zastanawiałam się, co jest jej podłożem. I doszłam. Kiedy leżysz na fotelu, który jest przyjemnie ciepły, masz poczucie, że jesteś wyłączona z obiegu. I co najważniejsze, nikt nie ma o to do Ciebie pretensji.

Kiedy o tym myślę, robi mi się trochę smutno, że potrzebujemy mebla, żeby dać sobie pozwolenie na godzinę spokoju. Że samo „potrzebuję chwili" jakoś nie wystarcza.

Ale skoro tak działamy, to niech chociaż ta godzina naprawdę coś Twojemu ciału da.

Chcesz sprawdzić to na sobie? Salus stoi w Wieliczce. Małopolska i Śląsk mają blisko, żeby poczuć fotel na żywo. Napisz NIRE i umówmy się na rozmowę.

A powiedz mi: kiedy ostatnio przez całą godzinę nikt niczego od Ciebie nie chciał?

7 listopada zapraszam do Lubonia na konferencję „Kobieta od stóp do głów” 🔥 Będzie m.in. o oddechu, prawidłowym krążeniu...
08/10/2026

7 listopada zapraszam do Lubonia na konferencję „Kobieta od stóp do głów” 🔥

Będzie m.in. o oddechu, prawidłowym krążeniu, limfie, aromaterapii i wodorze molekularnym.

„Kobieta10” to kod zniżkowy obowiązujący do 14 października. - 10% zarówno na bilety solo, jak i na pakiety.

www.moja_kompresja.pl

Zapraszam
Joanna 💛

Adres

Katowice

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Joanna Macioł opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Joanna Macioł:

Skróty

Udostępnij