Tomasz Stopa Dietetyk

Wskazówki dojazdu Kontakt: firmę

Tomasz Stopa Dietetyk Poradnia Fit Dietetyk℠ Tomasz Stopa w Myślenicach i Dobczycach. Dieta w
terapii chorób, redukcja wagi

Poradnia Fit Dietetyk℠ Tomasz Stopa w Myślenicach i Dobczycach oferuje
usługi z zakresu poradnictwa żywieniowego. W liście świadczonych
usług znajduje się żywienie w sporcie, żywienie dzieci i
młodzieży, żywienie kobiet w ciąży, dietoterapii nadmiernej masy
ciała (odchudzanie), dietoterapia niedowagi, dietoterapia w licznych
chorobach w tym: chorobach sercowo-naczyniowych, cukrzycy,
insulinooporności, chorobach tarczycy, w zespole policystycznych
jajników (PCOS) i wielu innych. Odwiedzając mój gabinet możesz
spodziewać się profesjonalnej obsługi oraz najlepszych świadczeń z
zakresu dietetyki. O mnie:
Jestem dietetykiem po studiach na Krakowskiej Wyższej Szkole Promocji
Zdrowia w Krakowie. Swoją wiedzę skrupulatnie rozwijam uczęszczając
na szkolenia związane z dietetyką, zdrowiem oraz zdrowym stylem
życia. Jako dietetyk pracuję od kilku lat w Szpitalu w Myślenicach
oraz w poradni diabetologicznej. Praca w gabinecie dietetycznym jest dla
mnie kolejnym krokiem do rozwoju swojej wiedzy i umiejętności w
dziedzinie dietetyki i żywienia. Świadczenie wysokiej jakości usług
dla pacjentów jest dla mnie powołaniem, pracą i przyjemnością.

Dieta kleikowa - mit i relikt szpitalny, który wciąż funkcjonuje 🫣Kleik ryżowy podawany pacjentowi po zabiegu lub w czas...
24/09/2026

Dieta kleikowa - mit i relikt szpitalny, który wciąż funkcjonuje 🫣

Kleik ryżowy podawany pacjentowi po zabiegu lub w czasie choroby bywa przedstawiany jako „lekki” i bezpieczny. Problem w tym, że lekki nie znaczy odżywczy.

Kleik przygotowany na wodzie to przede wszystkim węglowodany i płyn. Zwykle dostarcza znikome ilości białka oraz tłuszczu, a także niewiele witamin i składników mineralnych. Tymczasem właśnie w okresie pooperacyjnym, podczas infekcji czy zaostrzenia choroby organizm często potrzebuje więcej energii, pełnowartościowego białka, tłuszczów oraz mikroskładników potrzebnych do gojenia i regeneracji.

Podawanie niedoborowego kleiku jako podstawy diety może więc pogłębiać problem, zamiast go rozwiązywać. A niedożywienie szpitalne nie jest błahostką: wiąże się z gorszym gojeniem ran, większym ryzykiem zakażeń i powikłań, dłuższą hospitalizacją oraz pogorszeniem jakości życia. Polskie dane już od lat pokazują, że stan odżywienia części pacjentów pogarsza się w trakcie pobytu w szpitalu.
Nie ma żadnych rekomendacji stanowisk medycznych, które wskazywałyby dietę kleikową jako rutynowy model żywienia po operacji czy sposób leczenia pacjenta niedożywionego. Współczesne wytyczne mówią o czymś odwrotnym: o możliwie wczesnym rozpoczęciu żywienia doustnego, dostosowanego do tolerancji pacjenta i rodzaju zabiegu. ESPEN podkreśla, że wczesne żywienie pooperacyjne zmniejsza liczbę powikłań i może skracać czas hospitalizacji.
Oczywiście konsystencja ma znaczenie, np. u osób z dysfagią. Jednak wtedy celem nie powinien być sam „kleik”, lecz dieta o odpowiednio zmodyfikowanej konsystencji i jednocześnie wzbogacona tak, aby pokrywała zapotrzebowanie na energię i białko. ESPEN zwraca uwagę, że diety o zmienionej konsystencji mogą mieć niską gęstość energetyczną, dlatego ich wartość odżywczą trzeba monitorować i wzmacnia odpowiednimi działaniami dietetycznymi.

Dziś mamy znacznie lepsze możliwości ochrony pacjenta przed niedożywieniem: odpowiednio zbilansowaną dietę szpitalną, żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, doustne suplementy pokarmowe (ONS), żywienie dojelitowe, pozajelitowe oraz - gdy jest to potrzebne - łączenie tych metod. To nie są „dodatki”, lecz element zdrowego leczenia.

Żywienie w szpitalu jest częścią leczenia - nie dodatkiem do leczenia. Potwierdza to także obowiązujący w Polsce standard organizacyjny żywienia zbiorowego w szpitalach. Z tego powodu miejmy nadzieje, że określenie diety kleikowej, zniknie z szpitali na dobre.🏥👩‍⚕️🧑‍⚕️

Dzisiaj chciałbym omówić ciekawy przypadek „Efektu Haalanda”, który pokazuje, że dzieci nie potrzebują kolejnej presji p...
19/09/2026

Dzisiaj chciałbym omówić ciekawy przypadek „Efektu Haalanda”, który pokazuje, że dzieci nie potrzebują kolejnej presji przy stole. Potrzebują dobrych wzorców społecznych, opakowanych w przyjaznej formie. 🥕

W Norwegii w tym roku obserwujemy ciekawe zjawisko którego bohaterem jest Erling Haalanda, norweski piłkarz, który wśród fanów, a w tym dzieci darzony jest dużą sympatią i często stawiany jest w roli idola. Haaland wykorzystując swoje medialne zainteresowanie, często w wywiadach zwraca uwagę na apekty związane z zdrowym życiem, ale jedna rzecz czyli chrupanie marchewki, przebiła się szczególnie do dzieci. Zachowanie to sprawiło, że dzieci zaczęły prosić rodziców o „cukierki Haalanda” – czyli właśnie marchewki. W porównywalnym okresie sprzedaż marchewek wzrosła tam o ok. 100 ton. To nie jest badanie naukowe dowodzące przyczynowości, ale bardzo czytelny sygnał: idol, który wiarygodnie sięga po wartościowy produkt, może uczynić go dla dziecka ciekawym i „fajnym”.

I to właśnie warto wykorzystać! Nie chodzi o to, by każde dziecko jadło jak zawodowy sportowiec. Chodzi o pozytywne modelowanie: pokazywanie warzyw, owoców, wody i zwyczajnych domowych posiłków jako czegoś naturalnego, atrakcyjnego i dającego energię do zabawy, nauki oraz sportu.

To ważny kontrast wobec emocji, które wywołała kwestia zasad diety planetarnej w szkołach, o której pisałem wcześniej. Rozmowa o szkolnym żywieniu łatwo staje się sporem o narzucanie wyborów. Tymczasem najskuteczniej działają nie zakazy i moralizowanie, lecz dostępność dobrego jedzenia, edukacja oraz przyjazne wzorce - w domu, w szkole i w mediach.

Niestety ten sam mechanizm może działać w przeciwną stronę. Badania wskazują, że reklamy żywności wysokoprzetworzonej z udziałem celebrytów i influencerów zwiększają u dzieci jej spożycie. WHO rekomenduje mocniejszą ochronę dzieci przed marketingiem produktów bogatych w cukier, sól i niekorzystne tłuszcze - także przed wykorzystywaniem w reklamie wizerunku znanych osób.

Dlatego szczególnie krytycznie oceniam promocję energetyków, żywności wysokoprzetworzonej, a zwłaszcza alkoholu przez sportowców. Dla dziecka sportowiec to nie tylko twarz kampanii - to symbol zdrowia, sprawczości i sukcesu. Łączenie tego autorytetu z alkoholem jest w mojej ocenie nieetyczne i nie powinno być akceptowane.

Wzorce naprawdę mają znaczenie. Skoro marchewka może stać się „cool”, wykorzystajmy tę siłę mądrze - bez straszenia, bez zawstydzania i z troską o zdrowie dzieci.

🍽️ Zmiany w żywieniu dzieci w szkołach i przedszkolach - szansa, która wymaga dobrej realizacjiOd 1 września 2026 r. obo...
17/09/2026

🍽️ Zmiany w żywieniu dzieci w szkołach i przedszkolach - szansa, która wymaga dobrej realizacji

Od 1 września 2026 r. obowiązują nowe zasady żywienia w placówkach oświatowych. Więcej warzyw i owoców w każdym posiłku, mniej cukru, soli i tłuszczu, ryba raz w tygodniu, ograniczenie potraw smażonych oraz danie ze strączków bez produktów odzwierzęcych - to kierunek, który ma wspierać zdrowie dzieci.

To potrzebne, bo codzienność wielu dzieci nadal oznacza mało warzyw i owoców, a za dużo słodkich napojów, przekąsek i produktów wysokoprzetworzonych. Tymczasem nadwaga i otyłość u dzieci nie są „problemem wyglądu”, ale chorobą zwiększającą ryzyko zaburzeń metabolicznych, nadciśnienia i cukrzycy typu 2. W analizie NIK nadmierną masę ciała miało 22% ocenianych pacjentów w wieku 2–18 lat.
Kontrowersje dotyczą najczęściej mniejszej liczby dań mięsnych i większej obecności strączków. Warto jednak pamiętać: dobrze zbilansowany posiłek roślinny nie oznacza „uboższego obiadu”. Może dostarczać wartościowego białka, błonnika i wielu składników odżywczych. Kluczowe jest słowo: dobrze zbilansowany.

Najwięcej emocji budzi obowiązkowe danie ze strączków. I słusznie-– nie dlatego, że fasola, soczewica czy ciecierzyca są niewłaściwe dla dzieci, lecz dlatego, że ich podanie wymaga wiedzy i umiejętności. Strączki powinny być odpowiednio przygotowane: właściwie namoczone, ugotowane i doprawione, a posiłek skomponowany tak, by był wartościowy, łagodny dla układu pokarmowego i po prostu smaczny.

Tu nie wystarczy zapis w rozporządzeniu. Potrzebne są szkolenia dla kucharzy, dobre receptury, czas na przygotowanie i realny budżet na jakościowe produkty. Jeśli kluczowym kryterium w przetargu pozostanie najniższa cena, łatwo o danie „zgodne z normą”, ale niesmaczne i niedojedzone.
Dobrze przygotowane strączki mogą być jednak ogromną szansą: pomagają dzieciom oswoić nowe smaki, zwiększają różnorodność jadłospisu i pokazują, że obiad bez mięsa może być sycący oraz atrakcyjny. To inwestycja w nawyki, które zostają na lata.
Jako dietetyk widzę w tych zmianach duży potencjał. Ale zdrowy szkolny obiad powinien być nie tylko formalnie poprawny. Powinien być świeży, odżywczy, smaczny i przygotowany z troską o dziecko.

https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/otylosc-i-nadwaga-u-dzieci-coraz-wiekszy-problem-coraz-mniej-skuteczne-dzialania.html
https://diety.nfz.gov.pl/porady/ciaza-i-dziecko/zmiany-w-zywieniu-dzieci-w-szkolach-i-przedszkolach

🥚 Czy jajka są zdrowe?Przez lata jajka miały w dietetyce naprawdę kiepską prasę. Główny winowajca? - Cholesterol.„Jedno ...
14/09/2026

🥚 Czy jajka są zdrowe?

Przez lata jajka miały w dietetyce naprawdę kiepską prasę. Główny winowajca? - Cholesterol.

„Jedno j***o dziennie i cholesterol pójdzie w górę”.
„Żółtka najlepiej ograniczyć do kilku tygodniowo”.
A z drugiej strony można dziś znaleźć równie skrajne przekazy: „jajka są superfood”, „możesz jeść ich kilkanaście dziennie” albo „cholesterol z jajek w ogóle nie ma znaczenia”.

Jak zwykle prawda jest trochę mniej efektowna.
Jajka mogą być elementem zdrowej diety. Ale to nie oznacza, że im więcej, tym lepiej.
Co właściwie daje nam j***o?
J***o to przede wszystkim dobre źródło pełnowartościowego białka. Jedna sztuka dostarcza około 6-7 g białka i około 70-80 kcal.

Do tego mamy m.in. witaminę B12, ryboflawinę, witaminę A, witaminę D, selen, fosfor, żelazo oraz cholinę. Żółtko dostarcza również luteiny i zeaksantyny – związków ważnych m.in. dla zdrowia oczu.
Czyli tak - pod względem wartości odżywczej j***o naprawdę ma sporo do zaoferowania.

A co z cholesterolem?

Tutaj zaczyna się ciekawsza część.
Jedno duże j***o zawiera około 180–200 mg cholesterolu. To dużo.
Ale cholesterol znajdujący się w produkcie nie działa w organizmie dokładnie tak samo, jak mogłoby sugerować proste równanie: „jem cholesterol → mam wysoki cholesterol we krwi”.
Wpływ cholesterolu pokarmowego na poziom LDL jest mniejszy niż wpływ nadmiaru tłuszczów nasyconych i zależy również od indywidualnej reakcji organizmu. Dlatego w kontekście profilaktyki sercowo-naczyniowej coraz większą uwagę zwraca się na cały model żywienia, a nie tylko na liczenie miligramów cholesterolu.

I właśnie tutaj dochodzimy do bardzo ważnego szczegółu.
Często problemem nie jest samo j***o, tylko całe danie.

Co innego:
🥚 jajka + pomidory + warzywa + pieczywo pełnoziarniste
a co innego:
🥚 jajka + boczek + kiełbasa + masło + białe pieczywo.
W tym drugim przypadku problemem jest przede wszystkim duża ilość tłuszczów nasyconych i ogólna jakość posiłku.

Ile jajek można jeść?

I tutaj warto uważać na internetowe „limity”.
Dla zdrowych osób umiarkowane spożycie jaj jest uznawane za bezpieczne. Badania wskazują, że u osób zdrowych jedno j***o dziennie nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia. Podobnie stanowisko American Heart Association dopuszcza u zdrowych osób do około jednego całego jajka dziennie w ramach zdrowego modelu żywienia.
To jednak nie oznacza, że siódmego jajka w tygodniu organizm potrzebuje, a ósme jest już „zakazane”.
Nie ma magicznej granicy, po której zdrowe jedzenie nagle staje się niezdrowe.

Jeżeli ktoś sporadycznie zje więcej jaj - nie ma powodu do paniki. Jednocześnie regularne jedzenie kilku czy kilkunastu jaj dziennie to już zupełnie inna sytuacja, dla której mamy znacznie mniej danych.

A jeśli mam wysoki cholesterol?

Tutaj nie warto samodzielnie ustalać sobie zasady „od dziś zero jajek”.
W przypadku podwyższonego LDL, chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy czy innych czynników ryzyka sposób żywienia powinien być dopasowany indywidualnie. W takiej sytuacji warto spojrzeć na cały jadłospis - ilość tłuszczów nasyconych, błonnika, warzyw, produktów pełnoziarnistych, ryb, orzechów, nasion, przetworzonego mięsa itd.
Bo może się okazać, że największym problemem w diecie nie są dwa jajka na śniadanie, tylko codzienna kiełbasa, masło, tłuste sery i znaczne ilości produktów wysokoprzetworzonych.

Jak jeść jajka?

Najprościej: patrz na cały talerz.
Jajka świetnie sprawdzą się z warzywami, pieczywem pełnoziarnistym, płatkami owsianymi czy nasionami roślin strączkowych.
Nie trzeba też bać się jajecznicy czy omletu. Warto tylko pamiętać, że dodatkowy tłuszcz, boczek, kiełbasa czy duża ilość sera zmieniają profil całego posiłku.
I jeszcze jedna rzecz - jajka powinny być odpowiednio przygotowane pod względem bezpieczeństwa mikrobiologicznego. Szczególnie ważne jest to w przypadku kobiet w ciąży, małych dzieci, osób starszych czy osób z obniżoną odpornością.

Czy jajka są zdrowe?

Tak - mogą być bardzo wartościowym elementem diety.
Ale nie dlatego, że są „superfood” i można je jeść bez ograniczeń.
I nie są też produktem, którego trzeba się bać z powodu samego cholesterolu.

Najważniejsze jest to, ile ich jesz, z czym je jesz i jak wygląda reszta Twojej diety.

🍽️ Czy Twój telefon decyduje o tym, ile jesz?Zdarza Ci się jeść podczas oglądania serialu, przewijania Instagrama albo o...
07/08/2026

🍽️ Czy Twój telefon decyduje o tym, ile jesz?

Zdarza Ci się jeść podczas oglądania serialu, przewijania Instagrama albo odpowiadania na maile? 📱📺
To wydaje się niewinne, ale nasz mózg ma ograniczoną uwagę. Gdy skupia się na ekranie, znacznie gorzej rejestruje sam proces jedzenia.

👉 Efekt?
✔️ szybciej zjadasz posiłek,
✔️ słabiej odczuwasz sytość,
✔️ trudniej zapamiętujesz, ile już zjadłeś,
✔️ częściej sięgasz po przekąski później.
To właśnie dlatego coraz częściej mówi się o mindful eating, czyli świadomym (uważnym) jedzeniu.

🧠 Na czym polega mindful eating?
• To nie dieta ani kolejny zestaw zakazów. To sposób jedzenia, w którym:
jesz wolniej,
• zwracasz uwagę na wygląd, zapach i smak potraw,
• obserwujesz poziom głodu i sytości,
• odkładasz telefon i wyłączasz telewizor,
• jesz bez oceniania siebie i poczucia winy.

Dzięki temu łatwiej rozpoznać moment, kiedy organizm mówi: „już wystarczy”.

Jak zacząć?
✅ Zjedz choć jeden posiłek dziennie bez ekranu.
✅ Odłóż telefon poza zasięg ręki.
✅ Przed pierwszym kęsem zatrzymaj się na kilka sekund i spójrz na swój posiłek.
✅ Jedz spokojnie, dokładnie przeżuwając każdy kęs.
✅ W połowie posiłku zadaj sobie pytanie:
„Czy nadal jestem głodny, czy jem z rozpędu?”

💡 Pamiętaj - celem nie jest perfekcja. Jeśli czasem zjesz obiad przy serialu, świat się nie zawali. Liczy się to, aby większość posiłków była okazją do świadomego kontaktu z jedzeniem i własnym organizmem.
Małe zmiany przy stole często przynoszą większe korzyści niż kolejne restrykcyjne diety.

👇 A jak jest u Ciebie?
Jesz częściej z telefonem w ręku czy bez rozpraszaczy?

🌡️💧 Dlaczego w Polsce woda mineralna może być opodatkowana wyżej niż słodzony napój? I co to ma wspólnego z naszym zdrow...
21/07/2026

🌡️💧 Dlaczego w Polsce woda mineralna może być opodatkowana wyżej niż słodzony napój? I co to ma wspólnego z naszym zdrowiem?

Jako dietetyk codziennie zachęcam do jednego z najprostszych i najlepiej udokumentowanych nawyków zdrowotnych - pij więcej wody. Dlatego trudno nie zadać sobie pytania…

🤔 Czy system podatkowy rzeczywiście wspiera zdrowe wybory konsumentów?
Obecnie część wód mineralnych i źródlanych objęta jest 23% stawką VAT, podczas gdy wiele napojów smakowych czy słodzonych - dzięki określonemu składowi i obowiązującym przepisom - może korzystać z 5% stawki VAT.
To oznacza, że przy tej samej cenie netto produkt mniej korzystny z punktu widzenia zdrowia może być po prostu… tańszy.

📊 A przecież od lat wiemy z badań naukowych, że cena ma ogromny wpływ na decyzje zakupowe. Ekonomia behawioralna pokazuje, że nawet niewielkie różnice cenowe potrafią zmieniać wybory milionów konsumentów. To dlatego wiele państw stosuje podatki od napojów słodzonych lub obniża podatki na produkty uznawane za korzystne dla zdrowia.
Dlaczego to ma znaczenie?

💧 Regularne picie wody:
✅ pomaga utrzymać prawidłowe nawodnienie,
✅ wspiera koncentrację i funkcje poznawcze,
✅ ułatwia kontrolę apetytu,
✅ nie dostarcza kalorii ani cukru,
✅ zmniejsza ryzyko zastępowania jej napojami wysokocukrowymi.

Z kolei częste spożywanie słodzonych napojów wiąże się z większym ryzykiem:
🔹 nadwagi i otyłości,
🔹 cukrzycy typu 2,
🔹 próchnicy,
🔹 chorób sercowo-naczyniowych.

To właśnie dlatego niemal wszystkie zalecenia żywieniowe – zarówno polskie, jak i międzynarodowe - wskazują wodę jako podstawowy napój w codziennej diecie.

🏛️ W ostatnich dniach producent wody Cisowianka poinformował o skierowaniu sprawy przeciwko Skarbowi Państwa oraz złożeniu skargi do Komisji Europejskiej. Celem jest zakwestionowanie obecnych zasad opodatkowania i doprowadzenie do sytuacji, w której rozwiązania podatkowe będą lepiej wspierały prozdrowotne wybory konsumentów.
Niezależnie od tego, jak zakończy się postępowanie, sprawa otwiera ważną dyskusję:
👉 Czy państwo powinno finansowo zachęcać do wyboru produktów sprzyjających zdrowiu?
👉 Czy zdrowe wybory powinny być łatwiejsze i bardziej dostępne?
👉 Czy cena przy sklepowej półce powinna wspierać profilaktykę chorób cywilizacyjnych?

Jako dietetyk uważam, że najzdrowszy wybór nie powinien być jednocześnie tym droższym z powodu konstrukcji systemu podatkowego.
Bo skuteczna profilaktyka to nie tylko edukacja. To również środowisko, które ułatwia podejmowanie dobrych decyzji każdego dnia.

💙 A Ty jak uważasz - czy system podatkowy powinien bardziej wspierać wybór zwykłej wody niż napojów słodzonych? Daj znać w komentarzu.

🌡️ Upały? Zacznij od najprostszego sposobu na zadbanie o zdrowie - pij wodę.Kiedy temperatura za oknem rośnie, nasze zap...
01/07/2026

🌡️ Upały? Zacznij od najprostszego sposobu na zadbanie o zdrowie - pij wodę.

Kiedy temperatura za oknem rośnie, nasze zapotrzebowanie na płyny również się zwiększa. Woda jest niezbędna do regulacji temperatury ciała, transportu składników odżywczych, prawidłowej pracy mięśni, mózgu i układu krążenia. Nawet niewielkie odwodnienie może pogorszyć koncentrację, samopoczucie i wydolność organizmu (szczególnie istotne jest to, gdy zmagamy się z dodatkowymi chorobami).

Odwodnienie nie tylko pogarsza samopoczucie, ale może również nasilać przebieg wielu chorób przewlekłych. U osób z cukrzycą zwiększa ryzyko znacznych wahań poziomu glukozy we krwi i sprzyja powikłaniom związanym z wysokim stężeniem cukru. W chorobach serca może prowadzić do spadku ciśnienia tętniczego, zaburzeń rytmu serca oraz większego obciążenia układu krążenia. Z kolei nerki do prawidłowej pracy potrzebują odpowiedniej ilości wody - przewlekłe odwodnienie zwiększa ryzyko pogorszenia ich funkcji oraz powstawania kamieni nerkowych. Dlatego regularne nawadnianie jest szczególnie ważne u osób starszych oraz pacjentów z chorobami przewlekłymi.

Odwodnienie możemy zaobserwować poprzez liczne sygnały pochodzące z naszego ciała, takie jak suchość ust oraz śluzówek, wzmożone pragnienie, ciemniejszy kolor moczu (zagęszczony), rzadsze wizyty w toalecie związane z oddawaniem moczu, pogorszona koncentracja, bóle głowy oraz zawroty, senność, zmęczenie czy mgła mózgowa. Warto je obserwować i na bieżąco korygować, a najlepiej do nich nie dopuszczać. Z tego powodu warto omówić sobie szczególnie jeden z nich czyli pragnienie.
Pragnienie to sygnał, że w organizmie już zaczyna występować niedobór płynów (ubytek około 1-2. Dlatego w czasie upałów warto pić regularnie - małymi porcjami przez cały dzień, a nie dopiero wtedy, gdy organizm upomni się o brakującą wodę.
Wielu z Was na pewno pomyślało sobie - zbliżają się upały, kupię elektrolity, na pewno świetnie mi pomogą w tym czasie! Ale czy aby na pewno jest to skuteczna i wartościowa strategia.
Na początku przypomnijmy sobie co to są elektrolity. Elektrolity to minerały, takie jak sód, potas, magnez czy wapń. Są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania mięśni, układu nerwowego oraz utrzymania równowagi wodno-elektrolitowej.
Dobra wiadomość? W większości przypadków nie musisz kupować saszetek z elektrolitami. Zwykła woda mineralna lub kranowa zawiera minerały, a pozostałe elektrolity bez problemu dostarczamy z codzienną dietą - jedząc owoce, warzywa czy produkty mleczne.

✅ Elektrolity mogą być przydatne, gdy:
• występują biegunka lub wymioty,
• wykonujesz bardzo długi i intensywny wysiłek fizyczny (np. wielogodzinny bieg, triathlon),
• przez wiele godzin obficie się pocisz,
• zaleci je lekarz.
Jeśli natomiast wybierasz się na spacer, pracujesz, ćwiczysz godzinę na siłowni lub spędzasz dzień na plaży - najczęściej wystarczy regularne picie wody i normalnie zbilansowana dieta.

🍉 Dodatkowy tip na gorące dni? Sięgaj po produkty bogate w wodę, takie jak arbuz, truskawki, ogórki czy pomidory. To prosty sposób, aby wspomóc nawodnienie organizmu.

☀️ Pamiętaj - w czasie upałów najważniejsze jest regularne picie płynów. Nie czekaj, aż organizm sam upomni się o wodę.
💬 A Ty masz swój sprawdzony sposób na utrzymanie odpowiedniego nawodnienia podczas gorących dni?

07/06/2026

🏔️ 2/28 Korona Gór Polski – Wysoka (1050 m n.p.m.) ✅

Drugi szczyt Korony Gór Polski zdobyty! Tym razem razem z żoną ruszyliśmy na najwyższy szczyt Pienin – Wysoką. I trzeba przyznać, że ta wycieczka miała wszystko, czego można oczekiwać od idealnego dnia w górach: piękną pogodę, świetne widoki, trochę wysiłku i mnóstwo miejsc, przy których człowiek co chwilę zatrzymuje się z myślą: „Ale tu jest pięknie!”.
Naszą trasę rozpoczęliśmy na parkingu w Jaworkach, skąd zielonym szlakiem weszliśmy do Wąwozu Homole. To miejsce naprawdę robi wrażenie – wysokie skały, szum potoku i klimat, który sprawia, że od pierwszych minut zapomina się o codzienności.
Po drodze minęliśmy Dubantowską Polanę z tajemniczymi Kamiennymi Księgami, a następnie dotarliśmy do Polany pod Wysoką. Była chwila na jedzenie, odpoczynek i obserwowanie spokojnie pasących się owiec. Takie momenty przypominają, że w górach nie chodzi tylko o zdobywanie szczytów, ale też o zatrzymanie się i cieszenie chwilą.
Końcowe podejście na Wysoką dało trochę popalić – jest stromo i momentami trzeba się skupić. Ale nagroda na górze wynagradza każdy krok. Pieczątka do książeczki Korony Gór Polski zdobyta, kilka pamiątkowych zdjęć z żoną zrobionych, a przed nami rozciągały się bajeczne panoramy Pienin.
Powrót wybraliśmy niebieskim szlakiem, dzięki czemu odwiedziliśmy jeszcze Borsuczyny i Durbaszkę. Widoki na Pieniny oraz Trzy Korony były absolutnie fenomenalne. Nie mogło zabraknąć również wizyty w Schronisku pod Durbaszką i kolejnej pieczątki do kolekcji.

📊 Statystyki wycieczki:
🥾 9,4 km
⏱️ około 4 godziny
⬆️ 480 m przewyższenia
☀️ pogoda: wymarzona

To właśnie za takie dni kocham góry. Za zmęczenie, które daje energię. Za widoki, których nie da się oddać na zdjęciach. I za możliwość przeżywania takich przygód razem z najbliższą osobą. ❤️

Korona Gór Polski: 2/28 ✔️
Przed nami jeszcze 26 szczytów. A najlepsze jest to, że każdy z nich będzie nową przygodą.

❤️

27/04/2026

✨ Dutch baby ✨

Pieczony naleśnik idealne rozwiązanie słodkich i szybkich śniadań ✨🩷😊

✨ NOCNA OWSIANKA ✨Nie masz czasu na poranne śniadania? Ale nie chcesz wyjść z domu bez nich! Mam dla Ciebie świetne rozw...
23/04/2026

✨ NOCNA OWSIANKA ✨

Nie masz czasu na poranne śniadania? Ale nie chcesz wyjść z domu bez nich!
Mam dla Ciebie świetne rozwiązanie🩷😀🫣

Nocna owsianka z chia, truskawką i czekoladą ✨

Składniki:
• 5 łyżek płatków owsianych
• 2 łyżki chia
• 2 łyżki jogurtu naturalnego
• 60ml mleka 1,5%
• 2 kostki gorzkiej czekolady
• garść truskawek
• 2 łyżeczki miodu

Wykonanie:
Do pojemnika / słoiczka przełożyć: płatki owsiane, mleko, jogurt naturalny, chia i miód. Wymieszać
Warstwowo ułożyć z posiekaną gorzką czekoladą i truskawkami.
Włożyć na noc do lodówki.

W ten sposób powstaje pełnowartościowe śniadania, które jest gotowe do spożycia 😀☺️

Smacznego 😋

A Wy lubicie szybkie śniadania. ☺️

Adres

Myślenice
Myslenice
32-400

Godziny otwarcia

Poniedziałek 14:00 - 17:00
Wtorek 14:00 - 17:00
Piątek 14:00 - 17:00

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Tomasz Stopa Dietetyk opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Tomasz Stopa Dietetyk:

Skróty

Udostępnij

Kategoria