24/09/2026
Dieta kleikowa - mit i relikt szpitalny, który wciąż funkcjonuje 🫣
Kleik ryżowy podawany pacjentowi po zabiegu lub w czasie choroby bywa przedstawiany jako „lekki” i bezpieczny. Problem w tym, że lekki nie znaczy odżywczy.
Kleik przygotowany na wodzie to przede wszystkim węglowodany i płyn. Zwykle dostarcza znikome ilości białka oraz tłuszczu, a także niewiele witamin i składników mineralnych. Tymczasem właśnie w okresie pooperacyjnym, podczas infekcji czy zaostrzenia choroby organizm często potrzebuje więcej energii, pełnowartościowego białka, tłuszczów oraz mikroskładników potrzebnych do gojenia i regeneracji.
Podawanie niedoborowego kleiku jako podstawy diety może więc pogłębiać problem, zamiast go rozwiązywać. A niedożywienie szpitalne nie jest błahostką: wiąże się z gorszym gojeniem ran, większym ryzykiem zakażeń i powikłań, dłuższą hospitalizacją oraz pogorszeniem jakości życia. Polskie dane już od lat pokazują, że stan odżywienia części pacjentów pogarsza się w trakcie pobytu w szpitalu.
Nie ma żadnych rekomendacji stanowisk medycznych, które wskazywałyby dietę kleikową jako rutynowy model żywienia po operacji czy sposób leczenia pacjenta niedożywionego. Współczesne wytyczne mówią o czymś odwrotnym: o możliwie wczesnym rozpoczęciu żywienia doustnego, dostosowanego do tolerancji pacjenta i rodzaju zabiegu. ESPEN podkreśla, że wczesne żywienie pooperacyjne zmniejsza liczbę powikłań i może skracać czas hospitalizacji.
Oczywiście konsystencja ma znaczenie, np. u osób z dysfagią. Jednak wtedy celem nie powinien być sam „kleik”, lecz dieta o odpowiednio zmodyfikowanej konsystencji i jednocześnie wzbogacona tak, aby pokrywała zapotrzebowanie na energię i białko. ESPEN zwraca uwagę, że diety o zmienionej konsystencji mogą mieć niską gęstość energetyczną, dlatego ich wartość odżywczą trzeba monitorować i wzmacnia odpowiednimi działaniami dietetycznymi.
Dziś mamy znacznie lepsze możliwości ochrony pacjenta przed niedożywieniem: odpowiednio zbilansowaną dietę szpitalną, żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, doustne suplementy pokarmowe (ONS), żywienie dojelitowe, pozajelitowe oraz - gdy jest to potrzebne - łączenie tych metod. To nie są „dodatki”, lecz element zdrowego leczenia.
Żywienie w szpitalu jest częścią leczenia - nie dodatkiem do leczenia. Potwierdza to także obowiązujący w Polsce standard organizacyjny żywienia zbiorowego w szpitalach. Z tego powodu miejmy nadzieje, że określenie diety kleikowej, zniknie z szpitali na dobre.🏥👩⚕️🧑⚕️