03/10/2026
SZEPTANKA – CO TO JEST I DO CZEGO SŁUŻY?
Szeptanka, jak sama nazwa wskazuje, to cicha rozmowa lub monolog, który rodzic kieruje do swojego dziecka. Monolog bardzo specyficzny, bo dziecko wcale nie jest świadome tego kontaktu. Mówi się bowiem do niego gdy ono śpi, albo wręcz tylko do jego zdjęcia. Nie ma przy tym znaczenia, jak daleko fizycznie przebywa potomek.
Żeby zrozumieć cel takiej rozmowy, trzeba wiedzieć, że dziecko przejmuje całym sobą energię rodziny w której żyje, a zwłaszcza tej części, która dotyczy jego rodziców. Jeśli oni mają problemy, z którymi sobie nie radzą, maluch bierze na siebie część tego obciążenia. Jest to działanie podświadome i automatyczne, mające na celu wsparcie tych najważniejszych osób, od których zależy jego życie. Wszyscy tak robimy!
Im młodsze dziecko, tym bardziej podlega temu prawu, samo bowiem nie nagromadziło jeszcze dużej ilości własnych konfliktów. Konflikty rodziców mogą nieść także dzieci zupełnie dorosłe, a wtedy w dźwiganiu tych obciążeń pomaga im ich własne potomstwo. Mamy wtedy do czynienia z traumą transgeneracyjną, czyli międzypokoleniową.
Jeśli więc dziecko niesie część rodzinnego ciężaru, można spróbować je z tego zwolnić i o tym jest szeptanka. Rodzic może mu POWIEDZIEĆ, że nie musi już dłużej brać tego na siebie. Odciążenie może dotyczyć bieżących kłopotów, ale również spraw, które zaczęły się dawno temu, np. w czasie, gdzie dziecko siedziało jeszcze w brzuchu swojej matki.
Nie ma żadnego „właściwego” tekstu szeptanki – to rodzic najlepiej wie, jak przemówić do swojego dziecka. Najważniejsze, żeby wziął na siebie odpowiedzialność za własne problemy i powiedział dziecku, że ono nie musi się już nimi obarczać. Ale uwaga! Takie zapewnienie ma sens tylko wtedy, gdy rodzic faktycznie jest gotów zająć się swoimi potrzebami i dziecko POCZUJE, że nie musi go w tym już dłużej wspierać.
Mówienie do dziecka bez jego świadomego udziału ma tę zaletę, że można być wtedy zupełnie szczerym i bez skrępowania poruszać nawet najtrudniejsze tematy. I kolejna uwaga – dziećmi pozostajemy tak długo, jak długo posiadamy rodziców, więc nie ma przeszkód, żeby w ten sposób skomunikować się również z całkiem dojrzałą córką czy synem, jeśli na żywo nie jest to możliwe.
Szeptanki stosuje się wówczas, gdy dziecko w widoczny sposób jest obciążone – psychicznie lub fizycznie. Moja ulubiona historia z tym związana pochodzi z relacji klientki. Jej pięcioletnia córeczka miała silną infekcję, a mama podejrzewała, że dziecko przejęło jej emocje, gdy kłóciła się z partnerem. W nocy, gdy mała spała, usiadła obok na łóżku i szeptem zwolniła ją z tej odpowiedzialności, mówiąc, że to jej sprawy. Dziewczynka otwarła oczy, powiedziała: „no przecież wiem” i natychmiast zasnęła z powrotem. Rano po infekcji nie było już śladu.
Nie tylko dzieci biorą na siebie ciężary otoczenia. Podobnie reagują domowe zwierzęta, a nawet rośliny. Gdyby można było dojrzeć ten mechanizm fizycznie, okazałoby się, że jesteśmy z sobą połączeni cieniutkimi, ale bardzo żywotnymi nitkami, które pozostają w nieustannym czuwaniu i gotowości do niwelowania energetycznych nadmiarów. Biologia powie o wzorcach, psychologia o interakcyjnych zależnościach, ale możemy również nazwać to po prostu wzajemną miłością.