27/08/2026
Pierwszy trend który mi się naprawdę spodobał i ujął moje serce...Co powiedziałabym dawnej sobie?
Przytuliłabym ją. Mocno.
I chyba przez chwilę nie mówiłabym nic, pewnie obie byśmy płakały 🥹
Bo wiem, ile razy słyszała, że jest „za gruba”.
Ile razy ktoś oceniał ją, zanim zdążył ją poznać.
Ile razy próbowała udawać, że słowa nie bolą, choć bolały jak cholera, ale przykrywała to humorem i zgrabnym dissem.
Powiedziałabym jej:
Nie wstydź się siebie. To nie Ty masz być mniejsza, żeby zmieścić się w cudzych oczekiwaniach.
Przed Tobą będzie długa droga.
Podejmiesz decyzję o operacji. Będziesz przekonana, że najtrudniejsze jest już za Tobą. A potem przyjdą komplikacje i chwile, w których zwykłe „dam radę” będzie wymagało więcej siły, niż kiedykolwiek mogłaś sobie wyobrazić. Ale nie martw się, najbliżsi będą cię wspierać. Będą z Tobą, gdy będziesz tracić nadzieję.
Ale dasz radę.
I wiesz co?
Nie dlatego, że schudniesz.
Ta kobieta po prawej nie jest „lepszą wersją” kobiety po lewej.
Jest jej dalszym ciągiem, kontynuacją -
Ma jej blizny.
Jej doświadczenia.
Jej upór.
Jej charakter.
I pamięta każdą walkę, którą tamta musiała stoczyć, żeby ona mogła dziś tutaj stać.
A gdybym mogła zdradzić dawnej sobie zakończenie jednego z rozdziałów, powiedziałabym:
Dziewczyno, nawet nie masz pojęcia, dokąd jeszcze dojdziesz.
Będziesz silniejsza.
Odważniejsza.
Bardziej zdeterminowana.
A pewnego dnia zrobisz coś, co kiedyś mogło wydawać Ci się kompletnie szalone 🫣 🇦🇱❤️
Więc gdybym dzisiaj naprawdę mogła spotkać dawną siebie, objęłabym ją tak jak na tym zdjęciu i powiedziała: „Wytrzymaj jeszcze trochę. Nie widzisz tego teraz, ale właśnie budujesz kobietę, z której będziesz cholernie dumna. Dziękuję Ci, że się nie poddałaś.
Bo dzięki Tobie jestem tutaj.