Twierdza Zdrowia

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Twierdza Zdrowia Dobro chorego najwyższym prawem
„Salus aegroti suprema lex esto"
(1)

11/10/2026

Nie każda mąka jest taka sama.
I nie każdy wybór
w kuchni jest obojętny dla naszego zdrowia. 🌾
W Twierdzy Zdrowia zawsze używamy
i wracamy do dawnych odmian zbóż, tradycyjnego pieczywa
i mąk,z których korzystały pokolenia przed nami.

Sięgamy między innymi po orkisz,
ale wiemy też,
że dziś nawet wybór ziarna wymaga uważności
i świadomych decyzji.

Liczy się nie tylko to, co jemy,
ale również
z czego, jak i w jaki sposób przygotowujemy nasze posiłki.
Bo codzienne wybory, choć
z pozoru niewielkie, sumują się
i mogą służyć naszemu organizmowi albo mu nie sprzyjać.

Dlatego w Twierdzy Zdrowia łączymy mądrość dawnej medycyny klasztornej, tradycję żywienia zgodnego z rytmem pór roku i wiedzę współczesną.

Chcemy nie tylko karmić ciało,
ale również pokrzepiać serce
i odżywiać ducha.
Bo prawdziwe zdrowie zaczyna się od troski o człowieka jako całość
- z szacunkiem do natury, tradycji
i Bożego porządku.

🌿 Nie chodzi o to, żeby jeść więcej. Chodzi o to, żeby wybierać mądrzej.

A z jakich mąk korzystacie
w swoich domach?
Co najczęściej pieczecie samodzielnie?
https://twierdzazdrowia.pl/adwentowa-kuznia-zdrowia/ Podzielcie się
z nami swoimi doświadczeniami!

Zapraszamy:)
⬇️⬇️⬇️
https://twierdzazdrowia.pl/adwentowa-kuznia-zdrowia/

🤎 24 000 osób. Dziękuję, że jesteście. Z całego serca!Kiedy patrzę na tę liczbę, myślę nie tylko o 24 tysiącach osób, kt...
10/10/2026

🤎 24 000 osób.
Dziękuję, że jesteście.
Z całego serca!

Kiedy patrzę na tę liczbę,
myślę nie tylko o 24 tysiącach osób, które obserwują Twierdzę Zdrowia. Myślę o Was, o ludziach.
o Waszych historiach, doświadczeniach, poszukiwaniach, trudnościach i nadziejach.

O tych, którzy są z nami od lat,
i o tych, którzy dopiero niedawno tutaj trafili🙋🏼‍♀️

Dziękuję Wam za obecność, zaufanie, każde dobre słowo, rozmowę, udostępnienie i za to,
że chcecie być częścią tej drogi. ❤️

Bo Twierdza Zdrowia to znacznie więcej niż publikacje o zdrowiu, ziołach, żywieniu czy tradycji.

To przestrzeń, którą od początku chciałam budować wokół wartości, które uważam za fundamentalne: prawdy, wiary, odpowiedzialności, szacunku dla człowieka i mądrości Bożego stworzenia.

To również miejsce dla tych,
którzy przyjeżdżają na nasze spotkania, rekolekcje, warsztaty
i wykłady, aby się wzmocnić, odbudować wewnętrznie, na nowo zintegrować, odzyskać równowagę i odnaleźć właściwy kierunek.

Chciałabym, żeby Twierdza była miejscem, w którym człowiek nie musi się rozpraszać ani gubić, ale może na nowo odnajdywać siebie
- w prawdzie, wolności i bliskości Boga i serdeczności przejęcia niezależnie kim jesteście:)

Miejscem bezpiecznym,
w którym można odetchnąć, uporządkować myśli, umocnić serce i duszę, a także zaczerpnąć z mądrości, która nie traci swojej wartości mimo upływu wieków.

Nie zamykamy oczu na trudności
i kryzysy, które dotykają współczesnego świata, również wspólnoty Kościoła.
Nie chcemy jednak budować na zamęcie, lęku czy nieustannym podważaniu wszystkiego.
Chcemy wracać do tego, co stanowi zdrowy fundament: Ewangelii, nauczania Chrystusa, mądrości Ojców Kościoła
i dziedzictwa świętych, doktorów kościoła.

To właśnie w tej perspektywie odczytujemy świętą Hildegardę
z Bingen, nie jako modną ikonę naturalnego zdrowia ani autorkę oderwanych od siebie receptur, lecz jako mniszkę, mistyczkę
i doktora Kościoła, której spojrzenie na człowieka wyrastało z wiary, umiłowania stworzenia
i głębokiego przekonania
o znaczeniu właściwej miary.

🌿 Chcemy korzystać z jej dorobku mądrze i odpowiedzialnie.

Z szacunkiem dla tradycji,
ale również z uwzględnieniem współczesnej wiedzy naukowej
i medycznej.
Rozróżniać to, co jest historycznym świadectwem, duchową inspiracją i praktyką tradycyjną, od tego,
co rzeczywiście znajduje potwierdzenie we współczesnych badaniach.

Nie po to, by na siłę łączyć wszystko ze wszystkim, ale by uczciwie szukać tego, co prawdziwe, dobre i służące człowiekowi.
Wierzę, kochani,
że możemy troszczyć
się o ciało, nie zapominając
o duszy.
Rozwijać wiedzę, nie tracąc pokory.
Dbać o zdrowie, nie czyniąc
z niego bożka.
I korzystać z darów natury, pamiętając, że ich źródłem jest Stwórca.

Ale jest jeszcze coś, co ma dla mnie ogromne znaczenie.
Nie wystarczy wiedzieć więcej. Potrzebujemy również stawać się lepszymi ludźmi.

Odzyskiwać cnoty, ćwiczyć cierpliwość, roztropność, męstwo
i umiarkowanie.
Uczyć się odpowiedzialności, wierności, uczciwości, szacunku
i troski o drugiego człowieka. Odbudowywać to, co
w dzisiejszym świecie bywa spychane na margines, wyśmiewane albo pozbawiane swojej prawdziwej wartości.

Bo wiedza, która nie prowadzi do mądrości, może pozostać tylko zbiorem informacji.
A troska o zdrowie, która nie obejmuje całego człowieka, łatwo gubi właściwy cel.

Właśnie takiej Twierdzy pragnę. Nie idealnej, nie wolnej od ludzkich słabości, ale zakorzenionej
w mocnym fundamencie.
Takiej, w której możemy wzrastać, uczyć się, umacniać i wzajemnie sobie pomagać bez presji, bez udawania, w wolności, ale też bez rezygnowania z prawdy.

Dziękuję wszystkim, którzy współtworzą tę przestrzeń.
Tym, którzy czytają, pytają, dyskutują, przyjeżdżają, uczestniczą i wracają.
Tym, którzy pomagają nam nieść te treści dalej. Tym którzy tworzą tematyczne grupy w zależności od gotowości na pewne treści.

A jeśli dopiero nas poznajesz
- serdecznie zapraszam Cię do Twierdzy Zdrowia. 🤎

Jeżeli bliskie Ci są wiara, mądrość tradycji, odpowiedzialna troska
o zdrowie, święta Hildegarda
i pragnienie życia, które ma głębszy sens, zostań z nami.

Obserwuj stronę. Udostępnij ten wpis. Zaproś kogoś, komu taka przestrzeń może być potrzebna.

Niech dołączają kolejni ludzie
-nie tylko po to, żeby nas było więcej, ale po to, żebyśmy mogli wspólnie zrobić więcej dobrego.

24 000 osób.
Jedna przestrzeń. Wiele historii.
I wspólne pragnienie, by szukać tego, co prawdziwe, dobre
i piękne.By czuwać nie udając, że wszystko jest dobrze.

Z całego serca - dziękuję,
że jesteście. Niech Pan Bóg prowadzi nas dalej. 🙏

🤎 Szczególne podziękowania dla tych, którzy współtworzą Twierdzę Zdrowia, utożsamiają się z jej wartościami i budują jej wspólny kręgosłup. Dziękuję za Wasze serce, zaangażowanie i wierność temu, co razem uznajemy za ważne. Dobrze, że jesteście! ❤️

Szczególne podziękowania dla:
[ Zielińska, Augustyniak Lukasz Ko Renata Kaczyńska Jaczewska - Sharma ].

Twierdza Zdrowia / Katarzyna Karska

Sub tutela Dei et naturae.

🍂 PAŹDZIERNIK. RÓŻANIEC. ŚWIĘTA HILDEGARDA.Otwórzmy dzisiaj jedną szufladę w starej infirmerii Twierdzy Zdrowia…Paździer...
10/10/2026

🍂 PAŹDZIERNIK. RÓŻANIEC. ŚWIĘTA HILDEGARDA.

Otwórzmy dzisiaj jedną szufladę
w starej infirmerii Twierdzy Zdrowia…

Październik zaprasza nas
do modlitwy różańcowej.

Do zatrzymania się pośród codziennego pośpiechu.

Do spojrzenia na życie przez tajemnice Chrystusa i do powrotu do tego, co naprawdę ważne.

Jesień uczy nas, że wszystko ma swój czas. Czas wzrostu, owocowania, ale też wyciszenia
i przygotowania do nowego początku.

A święta Hildegarda z Bingen? Przypomina nam o niezwykłym pięknie stworzenia, o viriditas
- zielonej sile życia i o discretio, czyli mądrej mierze, która pomaga nam odnaleźć właściwy porządek rzeczy.

🌿 Co łączy te trzy światy?

🤍Bóg, który jest źródłem życia.

🤍Maryja, która prowadzi nas
do Chrystusa.

🤍Modlitwa, która porządkuje serce.

I stworzenie, które nie jest przedmiotem naszej zachcianki, lecz darem powierzonym naszej odpowiedzialności.

Nie chodzi o to, by szukać Boga wyłącznie w przyrodzie.

Chodzi o to, by w świetle wiary nauczyć się dostrzegać Jego mądrość, szanować życie
i podejmować codzienne decyzje
z większą roztropnością.

Bo troska o zdrowie nie musi być oddzielona od troski o duszę. Wiedza nie musi wykluczać wiary. A tradycja nie musi oznaczać zatrzymania się w przeszłości.

Możemy żyć mądrzej. Uważniej. Bliżej Boga.

Może właśnie tego potrzebujemy w tym październiku? Nie kolejnych zadań do wykonania, ale chwili ciszy. Jednej dziesiątki różańca odmówionej z sercem. Wdzięczności za zwyczajny dzień. Powrotu do prostoty, umiaru i tego, co służy życiu.

Niech ten miesiąc będzie dla nas czasem odzyskiwania właściwej miary w modlitwie, w kuchni,
w relacjach, w trosce o ciało
i w odpowiedzialności za powierzony nam świat.

Bo Twierdza Zdrowia to nie tylko wiedza o zdrowiu i dary natury.
To również pytanie o to, komu służy nasze życie i ku czemu każdego dnia zmierzamy.

Zacznijmy od małych rzeczy.
Z Bogiem.
Z wdzięcznością.
Bez pośpiechu, ale z sercem gotowym do działania. 🤎

Sub tutela Dei et naturae.

Twierdza Zdrowia / Katarzyna Karska

Dołącz w grudniu ⬇️⬇️⬇️
Zarezerwuj miejsce✍️

https://twierdzazdrowia.pl/adwentowa-kuznia-zdrowia/

Przestaliśmy wychowywać dzieci w ogrodzie, a zaczęliśmy hodować je przy ekranach.I jeszcze dziwimy się, że ich układ ner...
07/10/2026

Przestaliśmy wychowywać dzieci w ogrodzie, a zaczęliśmy hodować je przy ekranach.

I jeszcze dziwimy się, że ich
układ nerwowy nie radzi sobie
ze światem.

Kiedyś dziecko miało ziemię pod paznokciami.

Biegało po trawie.
Grzebało patykiem w błocie.
Zrywało porzeczki prosto z krzaka.
Sadzało fasolę.
Karmiło kury.
Wracało do domu brudne, zmęczone i szczęśliwe.

Dzisiaj dostaje ekran.

Kolorowe bodźce.
Szybkie nagrody.
Niekończący się strumień informacji.
Dźwięk.
Ruch.
Powiadomienie.
Jeszcze jeden filmik.

A potem mówimy:

„Dziecko jest przebodźcowane”.
Naprawdę?🤦🏼‍♀️

Przecież jego mózg przez tysiące lat nie rozwijał się w ten sposób.

Rozwijał się w kontakcie z ziemią, światłem, ruchem, przyrodą, drugim człowiekiem i rytmem dnia.

I tutaj nauka zaczyna doganiać coś, co nasi przodkowie wiedzieli bez laboratoriów.

W glebie żyją mikroorganizmy, które oddziałują z naszym układem odpornościowym i mogą wpływać również na układ nerwowy.

Jednym z najbardziej interesujących jest Mycobacterium vaccae.

Badania eksperymentalne sugerują, że kontakt z nią może wpływać na mechanizmy związane z odpornością na stres i układem serotoninergicznym. To jeszcze
nie jest dowód, że „bakteria
z ziemi leczy depresję”.
Nie będziemy robić z nauki reklamy.

Ale wiemy coś bardzo konkretnego.

Kontakt z ogrodem może wpływać na reakcję organizmu na stres.

W badaniu, w którym porównywano 30 minut pracy
w ogrodzie z 30 minutami czytania po stresującym zadaniu, u osób pracujących w ogrodzie obserwowano większy spadek kortyzolu - hormonu stresu.
Czyli:
ziemia nie jest tylko brudna.
Jest biologicznie żywa.
A ogród nie jest tylko miejscem,
w którym produkujemy marchewkę.

Może być miejscem, w którym człowiek odzyskuje kontakt
z rzeczywistością.

Dlatego mam czasami ochotę powiedzieć:
Zamiast kolejnego „treningu mózgu” daj dziecku grządkę.

Zamiast kolejnej aplikacji edukacyjnej - nasiona.

Zamiast kolejnej godziny przed ekranem - daj mu grabie czy łopatę.

Zamiast sterylnego świata
- kawałek ziemi.

Niech zobaczy, że coś trzeba posadzić, podlewać, czekać
i pielęgnować, zanim pojawi
się owoc.

To jest edukacja.

Biologia.
Chemia.
Matematyka.
Przyroda.
Odpowiedzialność.
Cierpliwość.
Pokora.

I jeszcze jedna rzecz, o której bardzo łatwo zapominamy.

Dziecko nie potrzebuje wyłącznie stymulacji.

Potrzebuje również regulacji.
A regulacja nie zawsze przychodzi z kolejnego bodźca.

Czasami przychodzi z ciszy.
Z rytmu.
Z ruchu.
Ze światła.
Z kontaktu z żywym światem.
Z rąk zanurzonych w ziemi.

Dlatego jeśli masz ogród,
nie traktuj go wyłącznie jako miejsca do uprawy warzyw.
To może być również miejsce wychowania.
Jeśli masz balkon posadźcie coś, kombinujcie w donicach.

Jeśli masz kawałek działki,
oddaj dziecku kawałek ziemi.
Jeśli nie masz nic znajdź miejsce, gdzie można bez przeszkód
i bezpiecznie pobyć wśród przyrody.

Bo być może nasze dzieci nie potrzebują kolejnych ekranów, żeby lepiej poznawać świat.

Być może potrzebują częściej
z niego wychodzić.

A my razem z nimi.

Bo człowiek nie został stworzony do życia wyłącznie między betonem a pikselami.

Czasami trzeba zejść
z kanapy.
Odłożyć telefon.
Uklęknąć.
I włożyć ręce w ziemię.

I może właśnie wtedy przypomnimy sobie coś, o czym współczesny świat bardzo skutecznie próbuje nas przekonać, że zapomnieliśmy:
nie jesteśmy maszynami.
Jesteśmy częścią stworzenia.

Twierdza Zdrowia

2000-letni „komputer”, który nie powinien istnieć.Wiecie, co po raz kolejny naprawdę mnie zaskoczyło?Jak wiele potrafili...
07/10/2026

2000-letni „komputer”,
który nie powinien istnieć.

Wiecie, co po raz kolejny naprawdę mnie zaskoczyło?

Jak wiele potrafili ludzie żyjący setki, a nawet tysiące lat przed nami.

Im więcej odkrywamy, tym trudniej uwierzyć, że rozwój człowieka zawsze przebiegał prostą drogą
od prymitywnych narzędzi do współczesnej technologii.

Są budowle, których wykonanie
do dziś budzi zdumienie.
Są rozwiązania, których działania wciąż próbujemy zrozumieć.

I jest też mechanizm z Antykithiry.

W 1901 roku, podczas wydobywania pozostałości statku u wybrzeży greckiej wyspy Antykithira, znaleziono tajemniczy, skorodowany przedmiot.
Przez dziesięciolecia nikt nie zdawał sobie sprawy z jego prawdziwego znaczenia.

Dopiero późniejsze badania rentgenowskie ujawniły jego niezwykłą konstrukcję, dziesiątki precyzyjnie zazębiających się brązowych kół zębatych.

Ponad 2000 lat temu ktoś
stworzył urządzenie pozwalające odwzorowywać cykle astronomiczne i śledzić ruchy Słońca oraz Księżyca.

I co najbardziej fascynujące ta wiedza nie pojawia się ponownie
w podobnej formie przez bardzo długi czas.

Ktoś ją posiadał. Ktoś potrafił ją wykorzystać. A później ten łańcuch wiedzy został przerwany.

I właśnie dlatego coraz częściej myślę o tym również w kontekście medycyny.

Oczywiście, dawna medycyna
była pełna błędów i praktyk,
które mogły szkodzić ( czy dziś jest lepiej?)
Obok nich istniała też wiedza gromadzona przez pokolenia
o roślinach, pożywieniu, stylu życia, obserwacji organizmu
i zależnościach między naszym środowiskiem a zdrowiem.

Nie wszystko z tego jest prawdą. Ale nie wszystko zasługuje też
na automatyczne odrzucenie.

Może zamiast od razu mówić
„to zabobon”, warto najpierw sprawdzić, co naprawdę kryje się za dawną wiedzą?

Bo człowiek nie jest pierwszym pokoleniem, które próbuje zrozumieć swoje ciało.

I może największym błędem współczesności nie jest to,
że nie wiemy wszystkiego.
Tylko to, że czasem zbyt szybko uznajemy, że przed nami nikt niczego wartościowego nie wiedział.

Wiedza nie ma daty ważności. Trzeba tylko umieć oddzielić prawdę od mitu.

To właśnie jest Twierdza Zdrowia.

Jeżeli chcesz razem z nami odkrywać tę rzeczywistość i sięgać głębiej, zapraszamy Cię na Adwentową Kuźnię Zdrowia
- szczegóły i zapisy znajdziesz tutaj: ⬇️⬇️⬇️
https://twierdzazdrowia.pl/adwentowa-kuznia-zdrowia/

07/10/2026

Dla zwierząt są LECZNICE (działać tak by wyleczyć!)
Dla człowieka
PRZYCHODNIE
( zrobić wszystko byś PRZYCHODZIŁ bez końca!)

HISTORIA ZNOWU ZATACZA KRĄG.Kto potrafi czytać historię głębiej niż z podręcznika, ten wie, że wielkie tragedie nie zacz...
06/10/2026

HISTORIA ZNOWU ZATACZA KRĄG.

Kto potrafi czytać historię głębiej niż z podręcznika, ten wie, że wielkie tragedie nie zaczynają
się od huku armat.

Najpierw zmienia się człowiek.
Jego sumienie.
Jego sposób patrzenia
na drugiego człowieka.
Granice tego, co uważa za dopuszczalne.

Dwudziestolecie międzywojenne też było czasem takich przemian. A później przyszła wojna i śmierć na skalę, której wcześniej trudno było sobie wyobrazić.

Dlatego dzisiaj nie pytajmy tylko: „Czy się modlę?”

Zapytajmy:

Czy jestem gotów stanąć
w obronie niewinnego życia?

Bo dziecko w łonie matki nie może samo zaprotestować.
Nie może zagłosować.
Nie może się obronić.

Jest całkowicie zdane na dorosłego człowieka.

I dlatego nasza postawa ma ogromne znaczenie.

Nie tylko modlitwa.
Nie tylko słowa.
Także czyn.

A abortomat postawiony na Wiejskiej?

Dla mnie to jest kropka nad „i”.

Symbol tego, jak daleko można odejść od naturalnej wrażliwości na życie, kiedy sumienie zostaje odurzone tak bardzo, że rzeczy niewyobrażalne zaczynają być przedstawiane jako normalność.

Święta Hildegarda, Doktor Kościoła-widziała człowieka jako część Bożego porządku stworzenia.
Życie nie jest własnością człowieka.
Życie jest darem.

I właśnie dlatego dzisiaj nie wolno nam myśleć, że odpowiedzialność spoczywa wyłącznie na tych, którzy podejmują decyzje.

Odpowiedzialność spoczywa również na nas. na Tobie i na mnie!

Bo jeśli widzimy zło i milczymy nasze milczenie też staje się częścią rzeczywistości.

Jeśli możemy stanąć w obronie słabszego, ale wybieramy wygodę - nie jesteśmy już tylko obserwatorami.

Stajemy się współodpowiedzialni za świat, który pozostawiamy po sobie.

I może właśnie o to powinniśmy dzisiaj zapytać własne sumienie:

Nie: „Kto jest winny?”
Ale: „Co ja zrobiłem, żeby stanąć po stronie życia?”

Bo historia nie rozlicza wyłącznie tych, którzy czynili zło.

Rozlicza również tych, którzy je widzieli, mogli zareagować
i wybrali milczenie, bierność.

Nie jesteśmy bezsilnymi świadkami historii.
Jesteśmy jej uczestnikami.
A więc jesteśmy za nią współodpowiedzialni.

Z serca Twierdzy - Kasia ❤️

05/10/2026

Przez pokolenia człowiek ubierał się
w to, co dawała natura:
len, bawełnę, wełnę, jedwab.

Materiały o własnej strukturze
i właściwościach, które współpracują
z ciałem ludzkim i mu służą.

A dziś?

W sklepie sportowym widzimy całe półki pełne poliestru, poliamidu, elastonu
i innych włókien syntetycznych.

„Techniczne”.
„Oddychające”.
„Szybkoschnące”.
„Termoaktywne”.

Piękne nazwy.
Tylko, że czasem warto zajrzeć pod reklamę i pod te wyrafinowaną metkę.

Bo kiedyś wybieraliśmy materiał.
Dzisiaj coraz częściej wybieramy marketing materiałów.

Nie chodzi o to, że każda syntetyczna tkanina jest natychmiast trucizną. To byłoby zbyt proste.

Chodzi o coś poważniejszego:
naturalne włókna przestały być standardem.
Coraz trudniej znaleźć dobrą odzież
z naturalnych materiałów. Coraz częściej za „zdrową”, „funkcjonalną” czy „sportową” odzież płacimy za produkt, którego podstawowym surowcem są włókna syntetyczne.
A przecież ubranie nie jest tylko ozdobą.
Nosimy je godzinami, bezpośrednio na skórze.
Pocimy się w nim, śpimy, ćwiczymy
i ubieramy w nie nasze dzieci.

Dlatego warto czytać metki tak uważnie, jak etykiety żywności.

Bo skoro pytamy:
„Co wkładam do środka?”
to najwyższy czas zapytać również:
„Co wkładam na siebie i dzieci”?

Nie wszystko,
co nowe, jest lepsze. Nie wszystko, co „techniczne”, służy człowiekowi lepiej.
I nie wszystko, co naturalne, musi być idealne.

Ale przez tysiące lat człowiek nie potrzebował plastikowego ubrania, żeby jego ciało mogło funkcjonować.

Może więc zamiast ślepo podążać za nowoczesnością, zacznijmy odzyskiwać zdolność wyboru.
Bo zdrowie zaczyna się również od rzeczy, które wydają nam się tak zwyczajne, że przestaliśmy je wogóle zauważać.

Nawet od tego,
co mamy na sobie.

02/10/2026

Niektórzy z Was pamiętają na pewno, jak podczas rekolekcji kobiecych doktor Elzbieta opowiadała podczas wykładu
o ewolucji dźwięku, o muzyce św. Hildegardy i o tym, co muzyka może zrobić z człowiekiem.

W szkole nas tego nie uczono;(

Nie uczono nas właściwie,
jak ogromne znaczenie muzyka miała dla człowieka przez wieki, jak była związana z wychowaniem, duchowością, liturgią, kulturą
i sposobem przeżywania świata.

Chociaż przynajmniej mieliśmy lekcje muzyki.

Dziś zostały z nich często tylko śladowe ilości… ;(

I może dlatego tak łatwo zapomnieliśmy, że muzyka nigdy nie była tylko tłem.

Dźwięk jest drganiem.
Fala dźwiękowa oddziałuje na przestrzeń, a my jesteśmy jej częścią.
Muzyka wpływa na nasze pobudzenie, oddech, napięcie mięśniowe, emocje i sposób,
w jaki funkcjonuje nasz układ nerwowy.

A nasze ciało?

To przecież nie tylko kości
i mięśnie. To również ogromna ilość wody i płynów ustrojowych, których prawidłowy ruch
i wymiana zależą od całej niezwykle precyzyjnej fizjologii organizmu.

Nie chodzi oczywiście o proste opowieści, że konkretna częstotliwość „przestawia wodę
w komórkach”, a określona piosenka powoduje śmierć tkanek. Takich uproszczeń nie potrzebujemy.

Sprawa jest o wiele ciekawsza.

Bo wiemy, że dźwięk i muzyka mogą wpływać na układ nerwowy, poziom pobudzenia, oddech, stres i emocje.

A więc pytanie brzmi:

Co dzieje się z człowiekiem, który przez lata niemal bez przerwy karmi swoje zmysły dźwiękiem pełnym napięcia, agresji, chaosu, seksualizacji czy niepokoju?

Czy naprawdę możemy uznać,
że jest to dla nas obojętne?

Święta Hildegarda rozumiała muzykę zupełnie inaczej.

Jej muzyka wyrastała z liturgii, Pisma Świętego i chrześcijańskiego rozumienia człowieka. Nie miała jedynie dostarczać kolejnego bodźca.

Miała porządkować, prowadzić ku Bogu, otwierać człowieka na piękno i modlitwę.

I dlatego tak bardzo zainteresowała mnie rozmowa
z doktor Elą o tym, co wydarzyło się z muzyką na przestrzeni wieków.

Szczególnie, że obie jesteśmy w pewnych obszarach na nią szczególnie wrażliwe - m.inn przez kształcenie słuchu muzycznego
w szkołach muzycznych..

Co zmieniło się w sposobie tworzenia i słuchania dźwięku?

Co utraciliśmy?

Co zostało wyparte?

A co po prostu zmieniło się wraz
z kolejnymi epokami?

Nie chcę tworzyć prostej historii
o jednym wielkim spisku.
Historia jest znacznie bardziej skomplikowana.

Ale warto pamiętać, że muzyka nigdy nie była dla człowieka obojętna.

Może więc zamiast pytać tylko:

„Czy podoba mi się ta muzyka?”

warto czasem zapytać:

„Co ta muzyka robi ze mną?”

Czy po niej jestem spokojniejszy?

Bardziej obecny?

Bardziej zdolny do modlitwy, pracy, miłości i spotkania z drugim człowiekiem?

Czy przeciwnie - bardziej rozdrażniony, pobudzony, rozproszony i spragniony kolejnego bodźca?

Bo może największym problemem nie jest pojedynczy dźwięk.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy chaos staje się normą.
Kiedy cisza zaczyna nas niepokoić.
Kiedy nie potrafimy już być bez muzyki, ekranów i nieustannego pobudzenia.
Kiedy przestajemy zauważać, że coś w nas zostało rozstrojone.

I chyba właśnie dlatego warto wrócić do pytania, które padło podczas tamtych rekolekcji:

Czego słuchamy i kim stajemy się, słuchając?

O tym będziemy jeszcze rozmawiać. Oj nie raz! To fascynujący obszar..

O muzyce.
O dźwięku.
O człowieku.
O ciele i duszy.

I o tym, dlaczego nasi przodkowie traktowali muzykę znacznie poważniej niż my dzisiaj.

Bo muzyka może być czymś więcej niż dźwiękiem.
Może być pokarmem dla człowieka.

Tylko warto wiedzieć, czym karmimy siebie i swoje dzieci.

Twierdza Zdrowia/ Katarzyna Karska
© Twierdza Zdrowia
• Sub tutela Dei et naturae

Niech ten Adwent będzie nie tylko oczekiwaniem na Święta, ale także powrotem do tego, co naprawdę nas umacnia.

Dołączcie do nas w tej ostatniej w tym roku podróży ku zdrowiu, harmonii i mądrości św. Hildegardy.
⬇️⬇️⬇️⬇️
https://twierdzazdrowia.pl/adwentowa-kuznia-zdrowia/

Aniołowie nie są dekoracją naszej wiary.Nie są tylko skrzydlatymi postaciami z obrazków, figurkami nad dziecięcym łóżkie...
29/09/2026

Aniołowie nie są dekoracją naszej wiary.

Nie są tylko skrzydlatymi postaciami z obrazków,
figurkami nad dziecięcym łóżkiem ani poetyckim symbolem dobra.

Kościół od wieków mówi o nich zupełnie inaczej.

29 września obchodzimy
święto Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.

I warto pamiętać, że dawniej ten dzień należał przede wszystkim do św. Michała Archanioła.

Każdy z trzech archaniołów miał bowiem własne święto:
Michał – 29 września,
Gabriel – 24 marca,
Rafał – 24 października.

Dopiero reforma kalendarza liturgicznego połączyła je
w jedno święto.

Dlaczego więc Kościół od tak dawna otaczał szczególną czcią św. Michała?

Bo Michał jest tym, którego imię brzmi:

„Któż jak Bóg?”

To właśnie on stoi na straży Bożego porządku w walce ze złem.

A dziś chcę Was zabrać jeszcze głębiej.

Bo kiedy zaglądamy do „Scivias” św. Hildegardy, otwiera się przed nami niezwykły obraz rzeczywistości niewidzialnej.

Hildegarda opisuje hierarchię zastępów anielskich, ich miejsce
w Bożym stworzeniu, ich służbę Bogu i człowiekowi.
Pisze o tych, którzy zostali przeznaczeni do pomocy ludziom, i o tych, przez których ukazywane są Boże tajemnice.

To świat uporządkowany.
Świat światła.
Świat służby.

I jednocześnie świat, w którym wydarzył się upadek części anielskich zastępów.

To nie jest jakaś bajka o aniołkach.

To jest fragment chrześcijańskiej nauki o stworzeniu, wolności, posłuszeństwie, buncie i walce dobra ze złem.

A przecież także nasze życie
nie kończy się na tym, co możemy zobaczyć i zmierzyć.

Dlatego dzisiaj, w święto Świętych Archaniołów, warto przypomnieć sobie o tych, których Bóg posyła do służby.

Święty Michale Archaniele
– broń nas w walce.
Święty Gabrielu Archaniele
– prowadź nas ku prawdzie Bożego słowa.
Święty Rafale Archaniele
– towarzysz nam w drodze.

I prośmy ich wstawiennictwa za nasze rodziny, za nasze dzieci,
za Kościół, za Polskę i o pokój na świecie.

A jeśli chcecie zobaczyć,
jak św. Hildegarda opisuje stworzenie, hierarchię i zadania zastępów anielskich,
zajrzyjcie do naszego starszego artykułu.
To jeden z tych tekstów, do których warto wrócić👇🏻👇🏻👇🏻

https://sklep.twierdzazdrowia.pl/aniolowie-w-myslach-sw-hildegardy/akademia-hildegardy/

Bo czasem dobrze sobie przypomnieć, że nie wszystko,
co rzeczywiste, jest widzialne.

A jeśli czujecie, że potrzeba Wam takiego zatrzymania
i uporządkowania - Adwentowa Kuźnia Zdrowia św. Hildegardy czeka.
W Twierdzy będziemy przygotowywać się do Adwentu trochę inaczej👇🏻👇🏻👇🏻

https://twierdzazdrowia.pl/adwentowa-kuznia-zdrowia/

Zbliża się święto Archaniołów; Michała , Gabriela i Rafała (29.09) i Aniołów Stróżów (2.10) stąd warto zwrócić uwagę na ich realne istnienie. Wielu bowiem ludzi zapomina, że są to potężne byty, które mogą opiekować się nami, pomagać, uczyć, kierować jeśli tylko się do n...

Adres

Wojska Polskiego 6
Władysławow
05-506

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Twierdza Zdrowia opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Twierdza Zdrowia:

Skróty

Udostępnij