18/09/2026
Nie policzę ile razy nabierałam się na myślenie, żę PRZECIEŻ KAŻDY ZROBIŁBY TAK, JAK JA.
Bo nie jestem wyjątkowa. Bo wszyscy chcemy dobrze. Bo staramy się być słowni. Bo słowo jest ważniejsze niż pieniądze. Bo manipulacje i gierki są paskudne. Bo dbanie o uczucia innych, nawet jeśli nie są nam bardzo bliscy, jest ważne, zwłaszcza gdy nam je komunikują. Bo nie wyobrażam sobie wydawać pieniędzy na siebie, mając jednocześnie u kogoś długi. Bo dobrze jest mówić przepraszam, kiedy coś się schrzani.
Tak często wydaje nam się, że to, na co stać innych, ich moralność, sposób rozwiązywania konfliktów, dbanie o innych, możliwość osiągnięcia sukcesu jest naturalna, a tymczasem to odbicie nas samych i tego, na co nas byłoby stać na ich miejscu.
Nauczyłam się tego w bolesny sposób i dłużej nie bawię się w potencjały. Biorę ludzi takich jakimi są, w miejscu, w którym są i tak, jak się przedstawiają, nie fantazjując o tym, co zrobią, czego dokonają lub jak się zmienią. Jest duża szansa, że się nie zmienią lub zmienią się na gorsze.
Jedyny wyjątek robię dla moich klientek. Przychodzą do mnie, bo są gotowe na pracę i są chętne coś zmienić. Unikam pracowania z ludźmi, którzy chcą efektu, ale nie chcą włożyć pracy. Z dużym prawdopodobieństwem znając Twoje dosze wiem, jaki jest Twój potencjał i jak go wydobyć. Wiem, jakie masz karty i jak skutecznie możesz nimi grać, wiem też, jakie masz słabe strony i jak możemy je zabezpieczyć.
I jestem tu, żeby Ci pomóc wydobyć ten potencjał i lśnić ✨ Ale nawet w tej relacji nie mogę wierzyć w Ciebie bardziej niż Ty w siebie i włożyć za Ciebie wysiłku w zmianę. Mogę Ci za to pokazać ten potencjał i Ci w tej zmianie towarzyszyć.
Jeśli chcesz widzieć w kimś potencjał, proszę - skieruj wzrok na siebie 👀. Możesz dużo więcej niż Ci się wydaje. Wlej tę energię w siebie, nie w innych, których widzisz przez filtr własnych możliwości.