18/08/2026
To jedno z tych zdań, które słyszę od rodziców naprawdę często:
„On mnie chyba w ogóle nie słucha…”
A ja wtedy zawsze chcę wiedzieć jedno – co właściwie dzieje się pomiędzy „usłyszał” a „wykonał”?
Bo czasem odpowiedź potrafi naprawdę zaskoczyć. 👇
„Mówię do niego, a on jakby mnie nie słyszał…”
Znacie to?
„Ubierz buty, weź plecak i chodź, wychodzimy”.
Po chwili dziecko stoi w pokoju, plecaka nie ma, butów nie ma i pada:
„A co miałem zrobić?” 😉
I wcale nie musi robić tego specjalnie.
Czasami problem nie polega na tym, że dziecko nie słyszy. Ono słyszy. Trudność może pojawiać się później, kiedy trzeba z tego, co usłyszało, wyłapać ważną informację, zapamiętać ją i jeszcze wykonać polecenie.
W domu jakoś sobie radzimy. Powtórzymy. Przypomnimy. Pokażemy.
W szkole robi się trudniej.
Nauczyciel mówi do całej klasy. Wokół jest hałas. Polecenia bywają dłuższe. Trzeba słuchać, zapamiętać, wykonać i jeszcze nadążyć za resztą.
Dlatego jeśli często masz wrażenie, że Twoje dziecko „nie słucha”, mimo że słuch ma prawidłowy, warto zastanowić się, dlaczego tak się dzieje.
Bo przyczyn może być kilka. Czasem chodzi o koncentrację, czasem pamięć, czasem przeciążenie, a czasem o sposób, w jaki dziecko przetwarza informacje słuchowe.
I znowu – zanim powiemy „on po prostu nie uważa”, spróbujmy najpierw zrozumieć, co jest dla niego trudne. ❤️